Lepszego startu z nowymi kolegami, LeBron James wymarzyć sobie nie mógł. Cavaliers upokorzyli w TD Garden swoich największych rywali w Konferencji Wschodniej i to w dzień, w którym w hali zebrały się legendy Celtics. To już jednak historia, a dla kibiców Cavs liczy się tylko to, co będzie dalej. Najbliższy sprawdzian już dziś, przeciwko OKC Thunder.

 

Znacznym ułatwieniem zadania może być nieobecność Russella Westbrooka i Carmelo Anthonego. Obaj opuścili dwa ostatnie mecze. W pierwszym, Thunder przegrali z Lakers. W drugim – PG zrobił robotę za wszystkich i poprowadził drużynę do wygranej z Memphis Grizzlies.

Podczas gdy Cavs ze świeżymi siłami pozyskanymi w miniony czwartek bawili się z Celtics, George przechodził sam siebie, by nie dopuścić do szóstej porażki w siedmiu meczach. Podczas tej nieudanej dla Thunder serii, kibice nie mogą narzekać na brak formy PG. W siedmiu ostatnich meczach rzucał średnio ponad 30 punktów, a na dodatek co raz częściej pojawia się w dyskusji o potencjalnym DPOY tego sezonu.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Nie ulega wątpliwości, że nawet w obliczu świetnego startu ,,nowych” Cavs i problemów podopiecznych Billy’ego Donovana, dzisiejszy mecz nie ma oczywistego faworyta. Jeśli okaże się, że Westbrook i Anthony pojawią się na parkiecie, faworytem będą Thunder.

W pierwszym meczu między obiema drużynami, Russ i spółka zafundowali Cavaliers jedno z największych lań w historii tej organizacji, aplikując im aż 148 punktów. Jak się później okazało – cały okres w Cleveland był tak gorący, że doprowadził bezpośrednio do wymiany niemal połowy składu. Jednym z beneficjentów całej sytuacji okazał się Cedi Osman. 22-latek grający dla reprezentacji Turcji, a pochodzący z Bośni, olśnił wszystkich swoją walecznością w meczu z Celtics, a świetnego występu nie przyćmił nawet ten nieszczęsny przestrzelony wsad w kontrze sam na sam z koszem, choć to oczywiście o nim mówiło się najwięcej w kontekście występu Cediego.

Dziś w Oklahoma City, Osman po raz trzeci z rzędu wyjdzie w pierwszej piątce Cavs.

Zagwozdki przy ustalaniu składu ma nie tylko Tyronn Lue. Od kontuzji Andre Robersona, która wyeliminowała go z reszty sezonu, Billy Donovan stawiał na trzech różnych zawodników w pierwszej piątce na jego pozycji. Najpierw rolę Robersona przejął Terrance Ferguson. Rookie świetnie rozpoczął sezon i zdążył zaskarbić sobie sympatię kibiców i trenera, ale nie mógł odnaleźć się jako starter. Kiedy wychodził od początku, Thunder wygrali tylko jedno z pięciu spotkań, jego miejsce zajął więc Josh Huestis. Ten na stanowisku wytrzymał dwa mecze – w jednym z nich Thunder pokonali Golden State Warriors, Mimo tego w niedzielę Billy Donovan postawił na Alexa Abrinesa.

Russell Westbrook i Carmelo Anthony wzięli udział we wczorajszej sesji treningowej, ale o tym, czy zagrają przeciwko Cavs, będzie wiadomo dopiero przed meczem.

Początek spotkania Cavs-Thunder o 2:00 naszego czasu.

Grzegorz Kordylas
fot. AP Photo/Tony Dejak
Czytaj także: Donovan Mitchell jak…Wilt Chamberlain?