Współwłaściciel Boston Celtics – Steve Pagliuca poinformował, że zespół w przyszłym sezonie zastrzeże numer 34, z którym Paul Pierce przez piętnaście lat biegał po parkietach bostońskiej TD Garden.

 

Na razie Boston Celtics nie podali dokładnej daty ceremonii, ale możemy spodziewać się takiego wydarzenia w okolicach połowy sezonu 2017/2018. W Bostonie z pewnością wybiorą datę naznaczoną historycznie. Pierce stanie się 22 graczem w historii organizacji, którego numer zawiśnie pod kopułą hali TD Garden.

– To będzie fantastycznie wydarzenie – mówił Pagliuca w rozmowie z Boston Globe. – Był liderem drużyny w naszej erze. Był marką i MVP drużyny podczas drogi po mistrzostwo. Nie mogę się doczekać tego momentu – dodał.

W Bostonie Pierce rozegrał swoje najlepsze lata. Zadebiutował w sezonie 1998/1999 i w przekroju kolejnych lat wyrastał na lidera i znakomitego ofensywnego gracza. W swoim najlepszym sezonie z Celtics notował średnio 26,8 punktu, 6,7 zbiórki, 4,8 asysty i 1,4 przechwytu trafiając 47,1 FG% i 35,4 3PT%. Po ostatnich rozgrywkach w Los Angeles, kilka tygodni temu Pierce podpisał 1-dniowy kontakt z C’s, by zakończyć karierę jako gracz swojej ukochanej drużyny.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

39-latek jest drugim najlepszym strzelcem w historii Celtics i trzecim najczęściej występującym w trykocie zespołu. Swoje jedyne mistrzostwo zdobył w 2008, gdy grał w drużynie z Rajonem Rondo, Rayem Allenem i Kevinem Garnettem.

Zobacz także: Lillard wyda drugi krążek
fot. Chris Elise
Michał Kajzerek
@mkajzerek