Kyrie Irving wrócił do składu po jednym meczu absencji i poprowadził Celtics do ważnego i wymagającego wiele pracy zwycięstwa nad Timberwolves. Zwycięstwo C’s przyćmił jednak fatalny upadek Jaylena Browna, po którym 20-latek długo nie mógł się otrząsnąć.

 

Boston Celtics – Minnesota Timberwolves 117:109

Dobra wiadomość jest taka, że Brown opuścił parkiet o własnych siłach i poleciał z resztą drużyny do Bostonu. Do pewnego momentu nie było wiadomo, czy 21-latek nie będzie musiał zostać w szpitalu w Minneapolis, gdzie przebywał pod opieką lekarza Timberwolves. Sam zawodnik po chwili strachu postanowił uspokoić wszystkich kibićów:

Na szczęście feralny upadek Browna nie był jedynym momentem, który będziemy wspominać z tego spotkania. Oba zespoły postawiły na twardą walkę i choć Celtics przeważali przez większość meczu, gospodarze w 4. kwarcie wzięli się za odrabianie strat, zmniejszając przewagę do 5 oczek. Ostatecznie to jednak do podopiecznych Brada Stevensa należało ostatnie słowo, a kluczowa okazała się obecność na parkiecie Kyrie Irvinga. Po jednym meczu przerwy rozgrywający C’s miał sporo sił i od początku do końca dbał o to, by zwycięstwo nie wymsknęło się Celtics z rąk.

Co do pozostałych highlightów:

Celtics stali się drugą, po Toronto Raptors, drużyną, która wcześnie zapewniła sobie awans do play-offs. Trudno wyobrazić sobie, by któraś z tych drużyn wypadła poza czołową dwójkę – przewaga nad Cavs jest spora, a podopieczni Tyronna Lue grają raczej w kratkę.

Goście poradzili sobie z najlepszym w karierze występem Nemanja Bjelicy. Serb rzucił dziś aż 30 punktów, trafiając 6 trójek, a mimo to Timberwolves przegrali po raz trzeci z rzędu. Od czasu kontuzji Jimmy Butlera podopieczni Toma Thibodeau szukają swojej tożsamości, zwłaszcza w defensywie, gdzie ich największe braki obnażyli w ostatnich dniach odpowiednio Jazz, Trail Blazers i Celtics. Wczoraj Wolves dokonali jednego wzmocnienia, jednak trudno mówić o potencjalnym wpływie Derricka Rose’a na ich defensywę.

Spurs, Timberwolves i Thunder mogą pochwalić się niemal identycznym bilansem i zajmują odpowiednio piąte, szóste i siódme miejsce w Konferencji Zachodniej. Już w pierwszej rundzie PO możemy więc szykować się na całkiem niezły match-up.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Durant prowadzi Warriors do zwycięstwa, kontuzja Curry’ego!