Phoenix Suns i Tyson Chandler doszli do porozumienia w sprawie wykupienia jego kontraktu. Zawodnik swoją kolejną przystań znajdzie w Los Angeles. Lakers bardzo chętnie wzmocnią swoją rotację sprawdzonym weteranem.

 

Ekipa z Arizony od kilku sezonów tkwi w głębokiej przebudowie. Nie ma mowy, by włączyli się do rywalizacji z czołówką zachodniej konferencji. Tyson Chandler stwierdził, że nie chce spędzić w ten sposób reszty swojej kariery. Dogadał się więc z włodarzami w sprawie wykupienia jego kontraktu, który za bieżące rozgrywki gwarantował 13,6 milionów dolarów. Nie wiadomo, ile 36 latek zgodził się zostawić na stole, by trafić na rynek wolnych agentów. Wiemy jednak, gdzie będzie kontynuował swoją koszykarską przygodę.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Chandler podpisze roczny minimalny kontrakt z Los Angeles Lakers. Zarobi tam 2,1 miliona dolarów i będzie wsparciem z ławki dla JaVale’a McGee, który stał się prawdziwą defensywną ostoją zespołu w dotychczasowych meczach. Lakers brakowało dodatkowej pary rąk w podkoszowej rotacji, więc dokooptowanie Chandlera jest im bardzo na rękę. To mądry i doświadczony gracz, który ma mistrzostwo na swoim koncie – wartości, których nie można lekceważyć. Z Lakers Chandler będzie miał szansę powalczyć o czołówkę.

Zobacz także: Embiid zniszczył Drummonda
fot. Tom Szczerbowski-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek