To będzie interesujące lato dla LeBrona Jamesa. Zawodnik Cleveland Cavaliers trafi na rynek wolnych agentów i nikt nie ma żadnej pewności, co 3-krotny mistrz ostatecznie postanowi. Rzekomo jednak istnieje pewna lista…

 

Według Kevina O’Connora z The Ringer, na liście potencjalnych kierunków znajdują się cztery miasta. Oprócz pozostania z Cavaliers, James miałby rozważyć przenosiny do Los Angeles Lakers, Philadelphii 76ers i Houston Rockets. Każdy z tych kierunków jest interesujący, ale oczywiście najwięcej szans na walkę o mistrzostwo daliby Jamesowi w Teksasie. W kuluarach mówi się także o Spurs z uwagi na relacje Jamesa z Greggiem Popovichem, ale to byłby dopiero szok, gdyby LBJ podjął taką decyzję.

Sixers to oczywiście Joel Embiid i Ben Simmons, którzy mocno namawiają LeBrona do przenosin. Australijczyk jest protegowanym Jamesa i ten widzi w nim swojego następcę. Embiid rekrutował LBJ-a podczas Weekendu Gwiazd. W umowie zawodnika Cavs jest ponad 35 milionów dolarów w opcji zawodnika. Z tego jednak James nie skorzysta, by móc podpisać nowy dlugoterminowy kontrakt. Ale tylko Cavaliers mogą przedstawić LBJ-owi 5-letnią maksymalną umowę, ponieważ posiadają do niego prawa Birda.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Sixers będą mieli około 31 milionów dolarów w salary-cap, Rockets około 24 milionów. Lakers natomiast będzie stać na dwie maksymalne umowy. W Ohio natomiast mogą obawiać się jeszcze jednej rzeczy, mianowicie podatku od luksusu. Właściciel drużyny – Dan Gilbert liczy każdy dolar i według osób blisko powiązanych z Cavs, ma coraz mniej ochoty na płacenie podatku od luksusu. Z tym że nie wiadomo, jak ważne w tym wszystkim będą dla LBJ-a pieniądze. Jego żona miała naciskać na przenosiny do LA, gdzie rodzina rozpoczęłaby życie po karierze LeBrona.

Zobacz także: Poważny upadek Browna
@mkajzerek
Michał Kajzerek