Ciężko powiedzieć, kiedy rozgrywający wróci do gry. Powstało wokół niego dziwne zamieszanie i pojawiły się sugestie, że Markelle Fultz chce zacząć od nowa w nowym miejscu. Obóz zawodnika informacjom zaprzeczył, ale w co mamy wierzyć?

 

Zgodnie z zaleceniami agenta oraz prawnika Markelle’a Fultza, ten nie zagra dla Philadelphii 76ers dopóki nie spotka się ze specjalistą w sprawie jego ramienia. Pojawiły się również informacje o rzekomych problemach z nadgarstkiem zawodnika, więc jak widzicie – dziwne informacje o Fultzu tylko narastają. Generalny menadżer Szóstek – Elton Brand był zaskoczony faktem, że Fultz potrzebuje jakichkolwiek zewnętrznych konsultacji. Sztab medyczny Sixers nie dostrzegł żadnych problemów, które wskazywałyby na to, by Fultza odsunąć od gry. Niewykluczone, że to Markelle się swojemu agentowi poskarżył…

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Fultz ma prawo do skorzystania z porady zewnętrznego specjalisty. Niemniej cała sytuacja zarządowi się nie podoba, bo wygląda, jakby Fultz nie zgadzał się ze sposobem, w jaki dotąd traktował go sztab medyczny. To siłą rzeczy wywołało dyskusję o przyszłości zawodnika w Philly. Ten miałby wyrazić chęć przenosin i rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Tym informacjom jednak Raymond Brothers (agent) zaprzeczył. Sixers w tym momencie nie szukają aktywnie żadnego transferu. Poza tym wartość Fultza stoi teraz na bardzo niskim poziomie.

Tymczasem Fultz nie tylko prezentuje średni poziom, dodatkowo ma problemy, o których niewiele wiadomo, nawet w jego drużynie. W poniedziałek Fultz ma wizytę u wspomnianego specjalisty. Po niej powinniśmy wiedzieć więcej na temat tego, czy Markelle wróci dla Sixers do gry. Odnosimy wrażenie, że to dopiero początek kolejnej sagi z Fultzem.

Zobacz także: Jak Wade pożegna się z Heat?
fot. John E. Sokolowski-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek