Bez Kevina Duranta, Golden State Warriors to nadal maszynka do wygrywania. Choć wielu z nas wątpiło w to w ciągu ostatnich dni, Stephen Curry i spółka pokazali, że bez swojego najlepszego zawodnika potrafią wygrać najważniejszy mecz w dotychczasowych rozgrywkach i to na terenie Houston Rockets.

 

I o ile przyszłość Kevina Duranta w Oakland stoi pod znakiem zapytania, właściciel Warriors, Joe Lacob, nie ma wątpliwości – chce, żeby Splash Brothers spędzili całą swoją karierę w Bay Area.

Po wczorajszej nocy, podczas której Klay i Steph rzucili w sumie 60 punktów i zapewnili Dubs awans do piątych z rzędu Finałów Konferencji, Lacob przyznał:

To oczywiste – mam zamiar zatrzymać ich w organizacji na zawsze. To nasz cel. Zobaczymy, czy się uda.

Po trójce trafionej w decydującym momencie, Klay wskazał palcami Lacoba siedzącego na trybunach. Media podchwyciły temat i zapytały, czy Thompson nie chciał pokazać swojemu szefowi, że jest wart każdych pieniędzy. Obaj panowie zdecydowanie ucięli takie teorie, przyznając, że łączy ich specjalna więź.

Mam z Klayem wyjątkową relację. Zawsze miałem. Jest pierwszym zawodnikiem, którego wybraliśmy w Drafcie po tym, jak kupiłem drużynę. I zawsze było to dla mnie ogromne osiągnięcie. Ludzie trochę się ze mnie nabijają. Zawsze powtarzam, że kocham Klaya. I naprawdę tak jest. Jest prawdziwy, szczery. Nie wciska kitu.

Klay nie pozostaje mu dłużny:

Czuję jego pasję. Przechodziliśmy to już wiele razy i cholera, on żyje tym bardziej niż większość kibiców. Nie sposób tego nie szanować. Zwłaszcza, jeśli chodzi o właściciela. Słyszy się wiele historii o tym, jak inni właściciele mają gdzieś swój klub, a Joe wspiera nas od pierwszego dnia. Bardzo się cieszę, że dzieliliśmy ten moment, bo wiem jak bardzo zależało mu na zwycięstwie i kolejnym sukcesie,

Wraz z końcem sezonu Klay stanie się wolnym agentem i jednym z najbardziej pożądanych graczy na rynku transferowym. Kończący się kontrakt gwarantował mu 69 milionów dolarów za 4 lata gry. Teraz stawka pójdzie mocno w górę. Za kolejne pięć lat klub może zaproponować mu 188 milionów, lub nawet 221 milionów – jeśli Klay trafi do All-NBA Team.

Dzisiejszej nocy Klay i Stephen Curry podali wystarczająco dużo powodów, by wszyscy w organizacji życzyli sobie ich jak najdłuższej obecności w klubie. Pod koniec swojej wypowiedzi, Joe Lacob zareagował na świetną postawę swojej drużyny.

Dają nam tyle radości. Można było się tego spodziewać. Dokładnie tacy są. Robili to już wielokrotnie. Mark Jackson, jako jeden z nielicznych, zawczasu nazwał ich najlepszym backcourtem w historii, a oni to potwierdzili. Są clutch. Niesamowici zawodnicy i fantastyczni ludzie.

Z podejściem i wzajemnym szacunkiem – czy możemy dziwić się, że Warriors odnieśli sukces?

fot. Porter Lambert/Getty Images
Czytaj także: Twitter reaguje na wygraną Warriors!