Zabójstwo miało miejsce 25 lat temu, ale jeden ze skazanych cały czas twierdzi, że jest niewinny. Mężczyzna zatrudnił nowego prawnika, który ma mu pomóc udowodnić swoją wersję historii.

 

Śmierć Jamesa Jordana była ogromny ciosem dla Michaela. Między innymi z tego powodu MJ zdecydował się przerwać swoją karierę w NBA i spróbować sił w baseballu. Po rocznej przerwie Jordan wrócił do gry i zdobył drugi three-peat z Chicago Bulls Phila Jacksona. Dwóch mężczyzn miało zastrzelić ojca Jordana, a następnie ukraść jego samochód. Jednym z nich był Daniel Green, który przez te wszystkie lata powtarza, że nie strzelał do Jamesa Jordana. Teraz w sądzie będzie go bronił nowy prawnik – Chris Mumma.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Zapoznałem się z całą sprawą i wierzę, że Daniel Green został niesłusznie skazany – mówi prawnik. – Nie było go w miejscu, w którym James Jordan został zastrzelony i nie brał udziału w napadzie na Jamesa Jordana. A za to właśnie został skazany – dodaje.

Larry Demery – również skazany w sprawie – doniósł, iż to Green strzelał do Jamesa Jordana. Green zaprzecza tej wersji zdarzeń. To on pomógł policji odnaleźć ciało, gdzieś w bagnach Południowej Karoliny. Od 18 lat Green stara się o ponowne rozpatrzenie jego sprawy. Najprawdopodobniej w grudniu tego roku Mumma i Green staną przed sądem, by przekonać go, iż wszystkie dowody w sprawie powinny zostać ponownie dokładnie przeanalizowane.

Zobacz także: NBA Africa
fot. Sara D. Davis
Michał Kajzerek
@mkajzerek