Po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć nowy dom Golden State Warriors. Ekipa Steve’a Kerra podejmowała w Chase Center Los Angeles Lakers w ramach pierwszego meczu pre-season dla obu drużyn.

Jeszcze przed rozpoczęciem tego spotkania, Draymond Green uczulał wszystkich, by nie robić sobie wielkich nadziei w kontekście obecnej formy Golden State Warriors. Dowód mieliśmy na to już w pierwszych minutach, gdy Los Angeles Lakers wyszli na prowadzenie 11:0. Tego prowadzenia nie oddali już do końca spotkania, choć kilka razy gospodarze próbowali Lakers podgryźć. Pod koniec drugiej kwarty zeszli do -4 i wiele wskazywało na to, że po powrocie z szatni widowisko zrobi się ciekawsze. To jednak ekipa z LA miała tej nocy znacznie więcej dobrych argumentów i wygrała 123:101.

Tym głównym był Anthony Davis, który rozegrał bardzo dobre spotkanie notując na swoje konto 22 punkty (9/16 FG, 0/3 3PT, 4/6 FT), 10 zbiórek, 2 asysty i przechwyt. Po wszystkim Davis usłyszał kilka naprawdę ciepłych słów od LeBrona Jamesa, który starał się konsekwentnie karmić młodszego kolegę. 34-letnia gwiazda zanotowała na swoje konto 15 punktów, 3 zbiórki oraz 8 asyst. Warriors rzucali jedyne 39% z gry. Wyróżniał się Stephen Curry kończąc z dorobkiem 18 oczek (5/11 FG, 1/5 3PT, 7/8 FT). Tylko 2/9 z gry D’Angelo Russella. Ekipy w ramach pre-season spotkają się jeszcze kilka razy.

Zobacz także: Nike przegrywa walkę o Kuzmę
fot. D. Bernstein/NBAE via Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek