Kawhi Leonard w pierwszym sezonie w Toronto poprowadził Raptors do Finałów NBA. Wygrany Game 7 z Filadelfią, cztery zwycięstwa z rzędu przeciwko Bucks, Raptorsmania w całej Kanadzie – wszystko to łączy się dziś z nazwiskiem Leonarda. Nadal większość z nas zadaje sobie przy okazji tego wszystkiego pytanie – co czuje dziś DeMar DeRozan?

 

Przy okazji nowego odcinka Take it There, Taylor Rooks postanowiła zapytać DeMara o to, co ciekawi prawdopodobnie każdego, kto w minionych latach obserwował koszykówkę w wydaniu Toronto Raptors.

Szczerze mówiąc nie mówiłem tego nikomu poza samym sobą, ale myślę, że gdyby nie wszystkie te lata i fundamenty, które pomogłem postawić, żadne z tych osiągnięć nie byłoby możliwe. Walczyłem, poświęcałem się, trenowałem do granic możliwości, aż zostałem poświęcony dla dobra klubu. Musiałem usiąść i uświadomić sobie, że tak naprawdę jestem powodem, dla którego to wszystko było możliwe.

Dajmy Raptors kredyt zaufania. Wiedzieli, że nadszedł czas, by sprawdzić co mogą zrobić, by wykonać kolejny krok.

Czy po wymianie czuł się bardziej wściekły, czy zraniony?

Myślę, że zraniony. Pokładali we mnie zaufanie od 19 do 28 roku życia. Wszystko czego się nauczyłem pochodziło stamtąd. Wszystko, do czego doszedłem pochodziło stamtąd. A tu nagle transfer, w momencie, w którym najmniej się tego spodziewasz, masz opuszczoną gardę. Koniec końców jesteśmy ludźmi i bez wątpienia uderzyło to we mnie.

Tak czy inaczej – DeMar nadal kibicuje Raptors i cieszy się, że Kyle Lowry stoi przed wielką szansą:

Życzę mojemu najlepszemu przyjacielowi,  by osiągnął coś, o co staraliśmy się przez te wszystkie lata, a dziś ma okazję, by tego dokonać. Wszyscy w tej drużynie wiedzą, że życzę im jak najlepiej.

DeRozan nie został jednak z niczym. W 2016 roku Raptors zabezpieczyli jego przyszłość podpisując z nim 5-letni kontrakt wart 139 milionów dolarów. Choć na Masaia Ujiriego po transferze DeMara spadła fala krytyki, dziś nikt nie ma już wątpliwości, że GM Raptors postąpił słusznie.

Czytaj także: Polak przekona do siebie Hawks?