Antetokounmpo, Doncić, Siakam, Gobert – te nazwiska przodowały na wczorajszej gali NBA Awards. Nagrody doczekał się także Derrick Rose, którego występ przeciwko Utah Jazz wybrany został momentem sezonu.

 

Powrót Rose’a do wielkiej formy ucieszył chyba każdego fana koszykówki. Po nieudanym sezonie 17/18, podczas którego praktycznie nie widywaliśmy go na parkiecie, MVP sezonu 2010/2011 powrócił w świetnym stylu i notował dla Minnesota Timberwolves 18 punktów na mecz. I choć ostatni występ zanotował w marcu (kontuzja łokcia) pozostawił po sobie piękne wspomnienia, jak to z 1 listopada:

Fani nie mieli wątpliwości – był to najlepszy moment tego sezonu.

fot. Toronto Star
Czytaj także: Wielki rok Pascala Siakama!