Przez najbliższe dwa tygodnie, Washington Wizards będą musieli sobie radzić bez Johna Walla. Rozgrywający zespołu z DC walczy z kontuzją kolana i na tym etapie zespół woli go po prostu odsunąć od gry.

 

W 16 meczach bieżących rozgrywek, John Wall notował na swoje konto średnio 20,3 punktu, 3,4 zbiórki, 9,2 asysty, 1,1 przechwytu i 1,1 bloku trafiając 43,4 FG% oraz 31,7 3PT%. Jego liczby spadły w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, ale mogło to wynikać m.in. z kłopotów zdrowotnych zawodnika. Mimo tego, bez Johna na parkiecie ofensywa Wiz jest gorsza o mniej więcej 10 punktów w przeliczeniu na sto posiadań.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Wall wychodził na parkiet pomimo bólu kostki i ramienia. Miał także przejściowe kłopoty z migreną. Teraz Wizards poinformowali, że zawodnik będzie miał ostrzyknięte lewe kolano. Zastrzyk ma je wzmocnić, ale wymaga minimum dwóch tygodni odpoczynku. To dobry czas, by John zajął się wszystkimi urazami, które męczyły jego organizm w ostatnim czasie.

W meczu z Portland Trail Blazers, przegranym przez Wizards po serii 10:0 rywala w ostatnich minutach, Walla w pierwszej piątce zastąpił Tim Frazier. Zespół poinformował, że nie planuje sprowadzenia dodatkowego gracza na pozycję numer jeden podczas absencji Walla. Więcej ofensywnych obowiązków spadnie na Bradleya Beala i Otto Portera Jr. W rotacji jest jeszcze Tomas Satoransky, ale Czech dotąd nie zyskał zaufania trenera Scotta Brooksa.

Zobacz także: C’s znów wygrywają
fot. Jonathan Newton
Michał Kajzerek
@mkajzerek