Młoda gwiazda Jazzmanów Donovan Mitchell gra w ostatnich tygodniach jak prawdziwy All Star. Przy okazji pobił kolejny rekord i został najszybszym graczem w historii klubu, który zdobył 3000 punktów. Stało się to w ostatnim meczu przeciwko Pelicans. Był to dokładnie jego 139 mecz w karierze.

 

Mitchell po niemrawym początku sezonu złapał wiatr w żagle i ciągnie w ofensywie swój zespół do przodu. Jazzmani wygrali 7 z ostatnich 10 meczów i przypominają zespół z końcówki poprzedniego sezonu, kiedy byli postrachem na parkietach NBA i wygrywali dosłownie wszystko.

W swoim drugim sezonie w NBA zdobywa 23,4 pkt, 4,1 asysty i 4,1 zbiórki (oraz średnio 27,5 pkt w ostatnich dziesięciu meczach). Całkiem nieźle jak na drugoroczniaka wybranego z 13 numerem w drafcie.. Co prawda skuteczność z jaką rzuca pozostawia wiele do życzenia, ale niewątpliwie wpływ na to ma fakt, że jest główną opcją w ataku zespołu z Salt Lake City i większość swoich punktów kreuje sobie sam.

Mimo niewielkiego stażu w NBA dorobił się już przydomka „Spida”. Co ciekawe  słowo to znajduje się oficjalnie w Dictionary.com i oznacza:

Spida – gatunek koszykarski, który zamieszkuje tereny powyżej obręczy, wyposażony w nadludzkie zmysły, charakteryzujący się umiejętnościami strzeleckimi i niezrównanym wyskokiem.

Warto również dodać, że we wspomnianym wyścigu strzeleckim dla gracza, który najszybciej zdobędzie swoje pierwsze 3 tysiące punktów w barwach Jazz pokonał m.in. Karla Malone. Życzymy Spidzie równie długiej i owocnej kariery!

Czytaj także: Hayward znów bohaterem!
Tomasz Kubień
fot: Getty Images