Cleveland Cavaliers zwolnili Larry’ego Drew, a w Memphis pożegnali się z J.B. Bickerstaffem. To klasyczne posezonowe robienie porządków.

 

W trakcie swojej pracy J.B. zrobił z zespołem bilans 48-97. Przejął drużynę w 2017 po zwolnieniu Davida Fizdale’a. Miał dobry kontakt z zawodnikami, problem polegał na tym, że nie zrobił na tyle satysfakcjonującego wyniku, by zaskarbić sobie zaufanie Roberta Pery – właściciela Grizzlies. Został więc usunięty ze stanowiska pierwszego trenera. W tym samym czasie zespół zdecydował się oddelegować Chrisa Wallace’a – dotychczasowego generalnego menadżera do roli skautingowej. Zatem solidne wiosenne porządki w Tennessee.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Tymczasem w Cleveland stało się to, co przewidywano od paru miesięcy. Zarząd nie przedłużył współpracy z doświadczonym Larry Drew, który przejął drużynę po Tyronnie Lue i próbował wymusić na Cavs nową wieloletnią umowę. Zespół ma zamiar przyjrzeć się kilku asystentom z NBA oraz pierwszym trenerom topowych uczelni. Kluczowe jest, by znaleźć osobę gotową do pracy w trybie przebudowy rotacji.

Zobacz także: Joerger bez pracy
fot. David Richard-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek