Kontuzja Kevina Duranta przyćmiła wczoraj wszystko, co wydarzyło się na parkiecie w Scotiabank Arena. O zdrowie skrzydłowego Warriors martwi się cała NBA, tymczasem Chris Haynes z Yahoo! donosi, że powrót Duranta na parkiet był mocno przyspieszony.

 

Teraz wiemy to wszyscy – można by powiedzieć. Kontuzja doznana bez kontaktu z przeciwnikiem jest na to żywym dowodem. Wczoraj na konferencji prasowej GM Warriors, Bob Myers, zapewniał, że Durant został dopuszczony do gry przez lekarzy i sam bardzo chciał wrócić na parkiet.

Został dopuszczony do gry. To była wspólna decyzja. Nie powinno się nikogo obwiniać, ale jeśli musicie, obwiniajcie mnie. To do mnie należała ostatnia decyzja. Powiem Wam coś o Kevinie Durancie. Kocha grać w koszykówkę i jeśli ktoś myśli, że nie chciał wracać na parkiet, to się myli.

Dziś dziennikarz Yahoo! Sports, Chris Haynes, powołując się na własne źródła twierdzi, że KD był bardzo daleko od 100% sprawności. Indywidualna sesja treningowa w niedzielę nie mogła przygotować go do zaciętej rywalizacji w meczu o mistrzostwo.

Co dalej? Durant poleciał do Nowego Jorku, gdzie przeszedł wszelkie badania. Wyniki powinny pojawić się niebawem.

fot.  Gregory Shamus/Getty Images
Czytaj także: Wybierz swój skład Team USA na Mistrzostwa Świata w Chinach!