Milwaukee Bucks po czterech meczach serii z Boston Celtics remisują 2-2. Na kolejne starcie jadą do Bostonu. W gruncie rzeczy jednak, zespół z Wisconsin nie jest faworytem do walki o mistrzostwo na wschodzie. Jak długo Giannis wytrzyma?

 

Do tej pory Antetokounmpo gwarantował Milwaukee Bucks swoją niezaprzeczalną lojalność. Gwiazda zespołu podkreślała, że dobrze czuje się w mieście i ma warunki do prezentowania pełni swojego potencjału. Niegdyś w podobnej sytuacji był Kevin Durant. Trafił do Seattle, a potem Oklahomy jako młody utalentowany gracz, który ma przed sobą wielką przyszłość. Problem polegał na tym, że lata mijały, a Thunder nie byli w stanie zapewnić mu drużyny gotowej do walki o mistrzostwo NBA. W efekcie latem 2016 zawodnik przeniósł się do Oakland, gdzie już w pierwszym sezonie zdobył z drużyną pierścień.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Antetokounmpo latem 2016 podpisał z Bucks 4-letnie przedłużenie za 200 milionów dolarów. Za dwa lata trafi na rynek wolnych agentów i w Milwaukee powinni się poważnie obawiać o wspomnianą lojalność zawodnika. Giannis może mieć dość walki na poziomie pierwszej/drugiej rundy play-offów i zrobi to, co zrobił Kevin Durant. W ostatniej rozmowie z ESPN, KD zasugerował młodszemu koledze, by przede wszystkim myślał o sobie.

– Co bym mu powiedział? Powiedziałbym mu, by przede wszystkim grał dla siebie – przyznaje gwiazda Golden State Warrriors. – To on wstaje wcześniej i poświęca się temu, by odnosić sukcesy. Komentarze o jego lojalności są dobre dla społeczności w Milwaukee i zarządu. Zależy mu na tym, by zadowolić swoje otoczenie. Doskonale to rozumiem. Ale jego kariera to on sam, a nie organizacja. Sam musi wiedzieć, czy to na pewno najlepsze rozwiązanie. Jaki typ koszykówki chce grać? Nie powinien grać dla Milwaukee, jeśli straci tam radość z przebywania na parkiecie – dodał skrzydłowy.

To bardzo mocny komunikat pochodzący od koszykarza, który najważniejszą decyzję w karierze najprawdopodobniej ma już za sobą. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że sytuacja dla Duranta ułożyła się fantastycznie. Trafił do środowiska, które zapewnia mu szansę na zapisanie się w historii złotymi zgłoskami. Giannis przed taką decyzją dopiero stanie i w Milwaukee muszą być świadomi tego, że jeśli nie zadowolą oczekiwań swojej gwiazdy, ta może ostatecznie podziękować im za lata prób.

Zobacz także: Lance uwielbia denerwować Jamesa
fot. Winslow Townson
@mkajzerek
Michał Kajzerek