Stan zdrowia Kevina Duranta to nadal spora zagadka. Jego występ przekładany jest z meczu na mecz, a ostatnie oświadczenie klubu nie brzmi zbyt optymistycznie. Czy Warriors będą musieli radzić sobie w Finałach bez niego?

 

Kevin Durant nadal nie został dopuszczony do trenowania na parkiecie, choć jego rehabilitacja przebiega sprawnie. Na ten moment mało prawdopodobne jest, że wystąpi od początku w Finałach, jednak mamy nadzieję, że pojawi się w którymś momencie serii.

Finały rozpoczynają się za 6 dni. Kontuzja łydki, jakiej doznał KD, zazwyczaj wymaga około 4-6 tygodni rehabilitacji. Durant jest w trakcie trzeciego tygodnia, a fakt, że nie bierze udziału w treningach jasno daje do zrozumienia, że potrzeba czasu.

Podobnie sprawa ma się z DeMarcusem Cousinsem – ten trenował z drużyną po raz pierwszy od 16 kwietnia i najprawdopodobniej także pojawi się na parkiecie w Finałach – nie wiemy tylko w którym meczu.

Wygląda więc na to, że Stephen Curry i spółka nadal będą musieli radzić sobie bez 2-krotnego MVP Finałów. Patrząc na dyspozycję od momentu, w którym Durant opuścił parkiet w meczu numer 5 przeciwko Rockets (bilans 6-0), kibice Dubs nie mają powodów do nadmiernych zmartwień. Nie ważne, kto wygra jednak serię na Wschodzie, zarówno Raptors i Bucks powinni być dla mistrzów NBA twardym orzechem do zgryzienia.

fot. Kevin C. Cox/Getty Images
Czytaj także: Raptors wyrównują serię!