Cleveland Cavaliers zwolnili Tyronna Lue i wygrali pierwszy mecz sezonu. Pod wodzą Larry’ego Drew ekipa z Ohio ograła prawdopodobnie najsłabszy zespół w lidze – Atlantę Hawks. Czy to przyniesie przełamanie?

 

Jeszcze przed meczem Larry Drew – tymczasowy head-coach Cavs – mówił, że nie jest zadowolony z faktu, iż nie udało mu się dogadać z Cavaliers w sprawie nowej umowy. Trener rzekomo zażyczył sobie przedłużenia jego kontraktu, który obowiązuje do końca bieżącego sezonu. Do tej pory w Cleveland nie wykonali w jego kierunku żadnego ruchu, powiedzieli jedynie, że rozpoczną poszukiwania nowego szkoleniowca, więc Drew chyba nie ma co liczyć na stały angaż. Chyba że obroni się wynikami. Poprzedniej nocy Cavaliers na własnym parkiecie ograli Hawks. Zespół z Ohio nie może korzystać z Kevina Love’a, który leczy kontuzjowanego palca w lewej stopie.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Bohaterem spotkania był Rodney Hood, który skończył starcie z dorobkiem 26 punktów. Hood pod nieobecność Keva może przejąć rolę lidera rotacji. Kolejne 20 oczek dołożył Cedi Osman. Młody gracz dopiero w tym sezonie dostaje od Cavs szansę gry dużych minut. Zwycięstwo Cavs oznacza, że w tym momencie nie ma w lidze drużyn bez wygranej. Aż siedmiu graczy Cavs zdobyło dwucyfrowy wynik, a mecz skończył się zwycięstwem 136:114. Dla Hawks punktowali Trae Young – 24 oczka i Alex Len – 22 oczka. Jastrzębie są w fazie głębokiej przebudowy i nie w głowie im zwycięstwa. Cavs z kolei chcą liczyć się w walce o play-offy, dlatego kryzys początku rozgrywek kosztował Lue miejsce na ławce.

Zwycięstwo Cavs przyszło wraz z wiadomością, iż Cleveland w 2022 zorganizuje Weekend Gwiazd. Później w tym tygodniu liga oficjalnie potwierdzi ten wybór.

Zobacz także: Najlepsze crossy w lidze?
fot. Adam Glanzman
Michał Kajzerek
@mkajzerek