Duke mierzyli się w klasycznym pojedynku z North Carolina Tar Heels. Niestety zaraz na starcie mecz opuściła największa gwiazda na parkiecie. But Ziona Williamsona eksplodował i zawodnik przy okazji nabawił się kontuzji kolana.

 

Zion Williamson to niemalże pewniak do jedynki draftu. Jeżeli po drodze nie zdarzy się nic, co podważy jego pozycję, bez wątpienia komisarz Adam Silver to właśnie jego nazwisko wyczyta jako pierwsze. A co mogłoby się wydarzyć? Pokazał to ostatni mecz. Zion Williamson jest atletyczną bestia i potrzebuje wielkiej siły, by zmieniać kierunek i wychodzić w powietrze. W pewnym momencie jego but po prostu nie wytrzymał i pękł. Niestety na tym się historia nie skończyła.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Williamson przy okazji doznał kontuzji kolana. Sztab medyczny Duke Blue Devils zdiagnozował skręcenie stawu kolanowego, a to oznacza dla Ziona przerwę. Jak długą? Trudno powiedzieć. Wszyscy wolą dmuchać na zimne. Duke ostatecznie z UNC przegrali. Najtańsze bilety na ten mecz kosztowały 3 tysiące dolarów i to wszystko z powodu Williamsona. Miejmy nadzieję, że problemy z kolanem nie będą poważniejsze i zawodnik w swój pierwszy sezon na parkietach NBA wejdzie tak, jak wszedł do NCAA – demolując każdego kolejnego przeciwnika.

Zobacz także: Czy ktoś wyłączy temu panu mikrofon?
fot. duke.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek