Zanim San Antonio Spurs oddali Kawhi Leonarda do Toronto Raptors za DeMara DeRozana, preferowali ściągnąć do siebie inną gwiazdę Konferencji Wschodniej. Mówiąc konkretniej – mieli na oku dwójkę liderów Philadelphia 76ers.

 

Stawka była bardzo wysoka, to też oczekiwania Spurs był z najwyższej półki. Początkowe doniesienia o rozmowach między Spurs, a 76ers mówiły o chęci pozyskania Markelle Fultza. We wczorajszym podcaście Zacha Lowe mogliśmy jednak usłyszeć, że głównym wariantem wymiany miał być ktoś z dwójki Embiid/Simmons.

Nie ma żadnych przesłanek co do tego, że Spurs chcieli Fultza. Mówiono mi, że nigdy o niego nie pytali i nie mieli w planach pozyskania go – chodziło tylko o kogoś z dużych.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Co na to 76ers? Oddanie kogokolwiek z tej dwójki było dla nich nie do pomyślenia, a mimo tego dość mocno starali się o pozyskanie Leonarda. Dodanie Kawhi do obecnego składu z miejsca wywindowałoby ich w górę wśród faworytów do wygrania Konferencji Wschodniej, jednak bardziej prawdopodobnym ,,pakietem” do wymiany byłaby trójka Dario Saric, Robert Covington i Markelle Fultz. Taka wymiana była jednak zdecydowanie nie na rękę Spurs – jak skończyła się cała sytuacja wszyscy wiemy – od nowego sezonu Leonard będzie rywalizował z dwójką Simmons-Embiid o czołowe miejsce na Wschodzie.

fot. USA Today
Czytaj także: Wade chce znać swoją rolę