Pojedynek dwóch niepokonanych zespołów i dwóch podkoszowych gwiazd młodego pokolenia nie mógł przejść niezauważony. Zwłaszcza, że zarówno Embiid, jak i Towns, najwidoczniej mają między sobą niewyjaśnione sprawy.

Nie pierwszy raz ta dwójka wymienia się uprzejmościami w trakcie meczu. Obaj mają z resztą powody, by startować do miana najlepszego podkoszowego w lidze. 23/10 Embiida i 27/11 Townsa na starcie sezonu robią wrażenie. Bilans obu zespołów – także.

Emocje sięgnęły zenitu w trzeciej kwarcie, kiedy obaj Panowie od słów przeszli do czynów.

Obaj zostali wyrzuceni z parkietu, a Sixers pozostało już tylko dograć mecz do końca i dowieźć 20-punktową przewagę. Nie tylko ją dowieźli – czwartą kwartę wygrali 25:17 i pozostają jedyną drużyną na Wschodzie bez porażki.

Po meczu Embiid i Towns mieli sobie jeszcze kilka rzeczy do powiedzenia.

fot. Mitchell Leff/Getty Images
Czytaj także: All-Star Game już się odbył!