Tegoroczne pożegnanie LeBrona Jamesa wyglądało zupełnie inaczej, niż to sprzed 8 lat. Fani Cavaliers pożegnali go jak bohatera i trudno się dziwić – w każdym z czterech poprzednich sezonów LeBron wprowadzał zespół do Finałów NBA. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy wybaczyli mu kolejne odejście.

 

Jak dać upust swoim emocjom? Nie trzeba palić koszulek, krzyczeć, ani używać niecenzuralnych słów. Wystarczy…przesunąć Jamesa na drugi plan w nowym zespole i zareklamować mecz z Lakers u siebie jako przyjazd Lonzo Balla.

Jak widać na zdjęciu, James będzie miał okazję udowodnić niedowiarkom, że w nowej drużynie także gra pierwsze skrzypce już 21 listopada. Jakiej reakcji na powrót Króla spodziewacie się w Quicken Loans Arena?

fot. Getty Images
Czytaj także: Hawks z prezentem dla Carmelo Anthonego!