5 meczów, 5 zwycięstw. Chciałoby się powiedzieć, że podopieczni Gregga Popovicha idą przez turniej jak burza. I choć faktycznie od meczu z Turcją Walker i spółka nieco się rozkręcili, trudno uważać ich za murowanych faworytów dzisiejszego ćwierćfinału.

13:00 Francja – USA

Po raz ostatni na Mistrzostwach Świata grali ze sobą…w 1963 roku. Żadnego z zawodników biegających dziś po chińskich parkietach nie było jeszcze w planach. Grali jednak przeciwko sobie na innej wielkiej imprezie. W 2016 roku na Igrzyskach w Rio Amerykanie wygrali 100:97 (30 punktów Klaya). Od tamtego czasu trzon reprezentacji Francji nie zmienił się znacznie – grają Gobert, Batum, De Colo. Ze składu USA nie pozostał nikt. Dzisiejszy ćwierćfinał jest więc jedną wielką niewiadomą

Francuzi mają za sobą ciężki mecz z Australią, który śmiało możemy uznać za najlepszy póki co mecz tego turnieju. Pojedynek strzelecki Fourniera i Millsa, których uznaliśmy wczoraj za dwóch najlepszych zawodników fazy grupowej, był idealnym zwieńczeniem drugiej rundy rozgrywek. A przy okazji batalią o to, by uniknąć w 1/4 Amerykanów.

Australijczycy obnażyli słabe strony francuskiej defensywy i to może być dla Amerykanów pewną wskazówką. Wcześniej Gobert i spółka ani razu nie pozwolili rywalom na zdobycie choćby 80 punktów. Nic dziwnego – w końcu w składzie mają obecnego (dwukrotnego) najlepszego obrońcę w NBA. Gobert będzie miał okazję wyrzucić z turnieju swoich rywali z ligowych parkietów i chyba nie potrzeba mu większej motywacji.

Strefa podkoszowa nie będzie więc dla Amerykanów bezpieczna, a nie jest tajemnicą, że mają oni w tym turnieju problemy ze skutecznością. W trakcie pięciu pierwszych spotkań trafiali ledwie 32% rzutów za trzy (47% Francuzów). Dużo lepiej niż ich dzisiejsi rywale wyglądali jednak na tablicach, zbierając średnio aż o 16 piłek więcej (USA – 47, Francja – 31). Swoją drogą – Francuzi to najgorzej zbierająca drużyna tych Mistrzostw.

Kluczowy match-up: Myles Turner vs Rudy Gobert

Tak jak pojedynek strzelecki między Walkerem i Mitchellem, a De Colo i Fournierem zapowiada się ekscytująco, tak możemy domyślać się, że wiele będzie zależało od wydarzeń w pomalowanym. Myles Turner to jeden z najpewniejszych punktów ekipy Gregga Popovicha. Średnie 8/8 w 20 minut na parkiecie i dobra gra przeciwko wysokim rywali pozwalają obwodowym na nieco luźniejsze podejście do swoich zadań. Dziś nie będzie jednak miejsca na błędy. Od skuteczności strzelców zależeć będzie wiele, ale to dyspozycja Turnera i Goberta może okazać się kluczowa dla losów tego spotkania.

Transmisja meczu w TVP Sport i na sport.tvp.pl

Kto jest Waszym faworytem?

fot. FIBA
Czytaj także: 5 najlepiej zarabiających graczy MŚ!