Co niesie przyszłość dla Marcina Gortata? Polak w rozmowie z dziennikarką Washington Post przyznał, że musi się zastanowić, czy Washington Wizards na pewno są dla niego odpowiednim zespołem.

 

Candace Buckner w swoim artykule przedstawiła Marcina Gortata jako zawodnik nie do końca pewnego, czy w kolejnym sezonie także będzie biegał w trykocie Washington Wizards. W umowie Polaka pozostaje 26 milionów dolarów za kolejne dwa lata. Dopiero latem 2019 trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz. Zatem nie ma mowy o tym, by dobrowolnie mógł wybrać dla siebie nową drużynę. Mimo wszystko Gortat postanowił, że porozmawi na temat przyszłości ze swoim agentem.

W artykule dziennikarki Washington Post, Marcin uważa, że “poświęcił się bardziej niż ktokolwiek inny z zespołu”, grając na niedocenianej pozycji centra. Poza tym środkowemu miało nie spodobać się podpisanie Iana Mahinmiego na wieloletni kontrakt. Niektórzy odebrali to jako próbę wysłania wiadomości, ale Gortat podkreśla jedynie, że zdaje sobie sprawę z funkcjonowania biznesowej strony ligi.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Dla Gortata to może być trudny okres. Jeżeli postanowi oficjalnie poprosić Wizards o transfer, zespół wcale nie musi myśleć o przehandlowaniu 33-latka do drużyny, która zapewni mu szansę w walce o mistrzostwo. Trzeba mimo wszystko zauważyć, że zarówno Golden State Warriors, jak i Cleveland Cavaliers potrzebują konkretnego wsparcia na pozycję numer pięć, więc na pewno jest to interesujący scenariusz zdarzeń. Polak nie może liczyć na to, że Wizards tak po prostu zwolnią go z kontraktu.

Jest dla zarządu konkretną kartą przetargową, więc oddadzą go tylko, jeśli otrzymają coś konkretnego w zamian. A biorąc pod uwagę fakt, że dla Gortata sezon 2016/2017 był bardzo udany, Wiz mogą mieć konkretne oczekiwania. Zawodnik nie opuścił ani jednego meczu ostatnich rozgrywek i wychodząc na średnio 31,2 minuty, notował na swoje konto 10,8 punktu, 10,4 zbiórki (rekord kariery) i 1,5 asysty trafiając 57,9 FG%.

– Rozegrałem przez ostatni rok 103 mecze. Nie ominąłem żadnego, nie ominąłem nawet treningu. Niektórzy się muszą poświęcić. To nie tak, że każdy jest punktującym. Jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i jestem dumny, z tego co udało mi się osiągnąć. […] Na razie nie chcę mówić o przyszłości. Latem porozmawiam z moim agentem. Wiem jak ten biznes działa. [Wizards] podpisali młodszego Iana na dłuższy kontrakt. Jestem gotowy na wszystko. […] Ludzie, którzy znają się na koszykówce, dobrze znają moją wartość – mówi Gortat.

Poza tym warto przypomnieć, że jest najlepiej stawiającym zasłony wysokim w lidze. John Wall i Bradley Beal bardzo często korzystali z picków Gortata zdobywając po nich punkty z otwartych pozycji. Zawodnicy grający na piłce cenią sobie takie wsparcie wysokich, zwłaszcza teraz – w erze super strzelców i graczy rozbijających defensywę na koźle. Zainteresowanych Marcinem zapewne będzie wielu, ale ostatecznie wszystko może sprowadzić się do tego, o jak wiele w zamian za Gortata Wizards poproszą.

Zobacz także: Jak zatrzymać Jamesa?
fot. Ned Dishman
Michał Kajzerek
@mkajzerek