Już w meczu z Philadelphią 76ers Marcin Gortat zagrał tylko 9 minut. Poprzedniej nocy Doc Rivers całkowicie odsunął go od gry. Prawdopodobnie chodzi o drobny uraz, o którym Clippers na razie nic nie powiedzieli.

 

Problem polega na tym, że nawet na twitterze Marcin zaczyna wątpić. Poprzedniej nocy Los Angeles Clippers pokonali na wyjeździe Orlando Magic 120:95. W pierwszej piątce zamiast MG wyszedł Boban Marjanović notując 10 punktów i 11 zbiórek. Co to oznacza dla naszego środkowego? Nie do końca wiadomo, bo jeśli jest to faktycznie uraz, Clippers pewnie nie chcieli ryzykować pogłębieniem. MG opuścił pierwszy mecz od dwóch lat. W ostatnich dwóch sezonach grał pełne 82 spotkania.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Ale komentarze na twitterze sugerują, że chodzi o coś więcej i Marcin mógł po prostu przegrać walkę o miejsce w składzie z Bobanem i Montezlem Harrellem. W dotychczasowych ośmiu meczach sezonu spędzał na parkiecie średnio 16/17 minut. Bardzo niepokojące. Kolejne dni powinny wyjaśnić sytuację. Clippers u siebie zagrają z Minnesotą Timberwolves. Czyżby Doc Rivers na dobre zrezygnował z Polaka? Ten za rok trafi na rynek wolnych agentów. Nie wiadomo, czy zdecyduje się kontynuować karierę.

Zobacz także: CP3 wziął za rękę
fot. Darryl Oumi/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek