To bez wątpienia najtrudniejszy rywal, z jakim przyszło nam się mierzyć do tej pory. Argentyna jest na ten turniej bardzo dobrze przygotowana i ma w swojej rotacji dobrze uzupełniających się liderów. jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę?

Polska – Argentyna, godz. 14:00, TVP Sport

Jesteśmy w ćwierćfinale Mistrzostw Świata – to już pewne. W thrillerze pokonaliśmy Rosjan 79:76 i zapewniliśmy sobie grę w najlepszej ósemce globu, co brzmi wręcz niewiarygodnie, biorąc pod uwagę kondycję polskiego kosza w ostatnich latach. Zatryumfował system, powtarzalność i ogromne serce do gry naszych koszykarzy. W drugiej fazie do rozstrzygnięcia pozostaje to, kto do ćwierćfinału przystąpi z pierwszego miejsca. Możemy trafić na Serbię lub Hiszpanię. Trudno powiedzieć, z kim szansę byłyby większy, niemniej Serbia w dotychczasowych meczach potwierdzała, że jest przygotowana na zdetronizowanie USA.

Szczęśliwie nasi liderzy i gracze, którzy w największej mierze decydowali o wyniku, dobrze znoszą intensywność turnieju i ich forma konsekwentnie rośnie. Argentyna ma dwóch graczy, którzy mogą zrobić nam krzywdę bez mrugnięcia okiem – dobrze zakonserwowany weteran Luis Scola i będący w najlepszym momencie swojej kariery rozgrywający Realu Madryt – Facundo Campazzo. Obaj w poprzednich meczach potwierdzali wysoką formę. W starciu z Wenezuelą Facu zanotował 12 punktów i 9 asyst. Zaskoczył grający na “trójce” Gabriel Deck trafiając 9/12 z gry i notując 25 oczek. Interesujące będzie również to, kogo Mike Taylor wyznaczy do krycia Scoli, zapewne szanse dostaną Hrycaniuk, Kulig, Cel oraz Balcerowski. Możliwe, że spróbujemy go podwajać.

Wygrana z Argentyną, najprawdopodobniej oznaczałaby dla nas walkę z Hiszpanią, która zdaje się nie mieć aż tylu argumentów co Serbia. Mecz pomiędzy tymi drużynami rozpocznie się o 14:30, więc po zakończeniu zmagań Polaków, będziemy oczekiwać na zakończenie rywalizacji w drugiej grupie, by poznać naszego rywala w ćwierćfinale.

Zobacz także: Potężny wsad Giannisa
fot. FIBA.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek