Kłótnie z arbitrami to w NBA chleb powszedni. Blake Griffin postanowił wnieść je na wyższy poziom i za pomocą dostępnej technologi udowodnić sędziemu, że ten nie miał racji.

 

Cały zabieg, choć bardzo pomysłowy, nie do końca się jednak powiódł – arbiter pozostał niewzruszony.

Jeden gwizdek w tą, czy w tą i tak nie zrobiłby Pistons różnicy. Podopieczni Dwane Casey’a przyjechali do Indianapolis zebrać największe lanie w tym sezonie – 125:88. Dla Pacers była to czwarta wygrana z rzędu – Oladipo i spółka umocnili się dzięki niej na czwartej pozycji na Wschodzie.

Czytaj także: Davis i Doncic w epickim pojedynku!