Podczas jednego z ostatnich treningów LA Lakers doszło do poważnej kłótni między weteranami a trenerem Lukiem Waltonem. Jak donoszą media trener zasugerował niektórym zawodnikom, aby grali mniej egoistycznie. Ci zareagowali bardzo emocjonalnie i cała sytuacja zaczęła wymykać się z pod kontroli. Na szczęście najbardziej krewkich graczy zdołano rozdzielić, zanim doszło do rękoczynów.

 

Ważne info: Aby treści na MVP Magazyn pozostały darmowe, jak zapewne zdążyłeś/zdążyłaś zauważyć, testujemy pewną zmianę. Od dziś dostęp do artykułu otrzymasz po odpowiedzeniu na jedno proste pytanie. Jeśli wolisz wersję naszego magazynu bez reklam – możesz wspomóc nasze działania symboliczną kwotą za subskrypcję. Liczymy też na Twoją opinię w kwestii nowego rozwiązania. Dziękujemy!

 

Zawodnikami, do których miał bezpośrednio odnosić się trener byli JaVale McGee, Lance Stephenson i Michael Beasley. Do kłótni jednak szybko dołączyli inni gracze Lakers. Tematem sporu oprócz wspomnianej egoistycznej gry była także rotacja zawodników i dystrybucja czasu gry.

Od początku sezonu 38-letni Luke Walton ma wyraźnie pod górkę. Wraz z przyjściem Lebrona Jamesa skończył się czas bezstresowego rozwoju młodej kadry a zaczął się czas oczekiwań. Zatrudnienie 35 letniego Jamesa to jasny i czytelny sygnał, że wygrywać trzeba tu i teraz. Co więcej King James znany jest z tego, że lubi mieć wszystko pod kontrolą. Decyduje o transferach, stylu gry zespołu a nawet o obsadzie pozycji trenera.

Luke Walton wraz z przyjściem super gwiazdy zdaje się być coraz bardziej wycofany. Ma również zdecydowanie coraz mniej kontroli nad tym co dzieje się w szatni i na parkiecie LA.

Trudno wyobrazić sobie również, że to jego pomysł aby szeregi zespołu zasilili najbardziej niesforni zawodnicy ligi. Który trener dobrowolnie zaakceptowałby skład złożony z Lanca Stephensona, Rajona Rondo, Micheala Beasleya i JaVale`a McGee. Takiej ilości marud, prowokatorów, pyskaczy i zawodników robiących ferment w szatni zebranych razem pod szyldem jednego zespołu nie było jeszcze w historii.

Dodajmy do tego wieczną presję na wyniki zarządzającego zespołem Magica Johnsona, spekulacje transferowe dotyczące połowy zawodników grających aktualnie w barwach Lakers i Lebrona, który poprzez swoich zaufanych współpracowników coraz śmielej wyraża się na temat zmiany trenera, a rysuje się obraz sytuacji beznadziejniej dla Luka Waltona.

Dzisiejsza kłótnia między zawodnikami a trenerem dolewa oliwy do ognia pod coraz bardziej rozgrzanym stołkiem trenera. Ile jeszcze wytrzyma Luke Walton ?

 

Fot.CNBS Sports
Tomasz Kubień