Hassan Whiteside zarabia ponad 20 milionów dolarów za sezon, a w swoim zespole bardziej przeszkadza niż pomaga. Nawet w play-offach trener Erik Spoelstra nie znalazł zastosowania dla swojego wysokiego. Co to oznacza dla jego przyszłości?

 

Już w końcówce sezonu regularnego pojawiły się doniesienia o tym, że Hassan Whiteside jest niezadowolony ze swojej roli w rotacji Miami Heat. Zawodnik nie grał w końcówkach i rzadko był w stanie faktycznie pomagać drużynie. Siłą rzeczy więc nie wytrzymał i skomentował swoją sytuację w sposób, który jasno sugerował, że jest bardzo niezadowolony. Wówczas Heat udało się ten kryzys zażegnać, ale teraz wraca niczym boomerang.

– Odnoszę wrażenie, że nasza ofensywa nie jest taka sama, jaką graliśmy w sezonie. Nie jestem już równie mocno zaangażowany w przekazywanie piłki i grę na blokach – twierdzi Whiteside. – To decyzja trenera. Chce bym stał w rogu i stawiał zasłony. Muszę mu zaufać – dodał.

W komentarzach Whiteside’a doszukano się próby przemycenia swojej frustracji. Gdy mówił o tym otwarcie, musiał liczyć się z karą finansową. Tym razem więc postanowił ułożyć przekaz między wierszami. Stanie w rogach i stawianie zasłon? Tak, to właśnie to. Trzeci mecz z Philadelphią 76ers Whiteside skończył mając na koncie 5 punktów. W obecnym stanie nie potrafi rywalizować z Joelem Embiidem. Warto przypomnieć, że w jego kontrakcie pozostaje ponad 70 milionów dolarów za kolejne 3 lata.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Co dalej? Miami Heat mogą próbować centrem handlować, ale przy takim finansowym obciążeniu, jest to praktycznie niemożliwe. Niewykluczone więc, że Spoelstra utknie z centrem w rotacji i albo panowie w końcu znajdą wspólny język, albo czeka nas porządna drama.

Zobacz także: Dominacja Pels
fot. Steve Mitchell
@mkajzerek
Michał Kajzerek