Atlanta Hawks – zespół tkwiący w dużej przebudowie – odniósł poprzedniej nocy najwyższe zwycięstwo w swojej historii. To nie lada wyczyn biorąc pod uwagę okoliczności.

 

126:80. Altanta Hawks cały czas trzyma się ogona wschodniej konferencji. Dennis Schroder próbuje być liderem, Mike Budenholzer wyciska z tego co może, a pozostałym po prostu zależy na tym, by grać dobrą koszykówkę. Hawks ostatecznie brakuje talentu, ale nie można odmówić im chęci walki. Poprzedniej nocy gościli na własnym parkiecie Sacramento Kings – jedną z najgorszych drużyn zachodu, w której choć tkwi duży potencjał, to nie widać tej samej chęci walki.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

126:80. 46 punktów to nowy rekord Hawks. Nigdy w historii organizacji nie pokonali rywala tak wysoko. Znakomity mecz rozegrał ściągnięty latem z San Antonio Dewayne Dedmon kończąc z dorobkiem 20 punktów, 14 zbiórek, 5 asyst, 2 bloków oraz 2 przechwytów. Zrobił to wszystko w… 23 minuty. Obrona Kings nie chciała mu nawet przeszkadzać. Hawks wygrali swój trzeci mecz w sezonie.

126:80. Dennis Schroder dołożył kolejne 21 oczek i 8 asyst w 25 minut. Hawks trafili 63,3% swoich rzutów i wszystko przychodziło im z ogromną łatwością. Dave Joerger powinien przeprosić za to, że wypuścił drużynę w takim stanie na mecz. Trudno znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie, dla tego co Kings poprzedniej nocy zrobili. To był blamaż, o którym nikt szybko nie zapomni. Prawdziwy koszmar i przypuszczalnie najgorszy mecz w historii tej organizacji.

126:80!

Zobacz także: EMBIID!
fot. Dale Zanine
Michał Kajzerek
@mkajzerek