Jimmy Butler litościwie dołożył do listy preferowanych kierunków Miami Heat, mimo iż swego czasu mówił, że nigdy koszulki zespołu z Florydy nie założy. NBA to jednak biznes i w Miami są bardzo zawodnikiem zainteresowani.

 

Zarówno zawodnik, jak i zespół chcą jak najszybciej rozwiązać tą kłopotliwą sytuację. Jimmy Butler nie posłuchał Toma Thibodeau i nie ma zamiaru wycofywać się ze swojej prośby. Nie będzie zatem trenował z Minnesotą Timberwolves przed rozpoczęciem nowego sezonu. Cały czas czeka na transfer. Pierwotna lista preferowanych przez Jimmaya kierunków zawierała trzy konkretne zespoły – Los Angeles Clippers, New York Knicks oraz Brooklyn Nets. Jednak Marc Stein z ESPN informuje, że Butler oraz jego agent poinformowali Wolves, iż Heat są kolejnym kierunkiem, na który zawodnik jest w stanie przystać.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Niewykluczone, że miała na to wpływ znajomość Butlera z Dwyanem Wadem. Panowie grali razem w Chicago i dobrze się tam dogadywali. To Heat mają być najbardziej zaangażowani w rozmowy z Wolves. Niewykluczone, że transfer ostatecznie obejmie trzy zespoły, bo pojawili się także Phoenix Suns zainteresowani przechwyceniem Gorana Dragicia lub Jeffa Teague’a. W transfer może zostać także włączony Justise Winslow, więc ustalanie szczegółów transakcji jest karkołomne. Wolves rzekomo bardzo chcą przejąć od Heat Josha Richardsona. Gdzieś w kuluarach pojawiają się także Sacramento Kings.

Tak czy inaczej, pozostaje nam czekać na ostateczne rozwiązanie. To gorący czas dla Leśnych Wilków. Trudno powiedzieć, czy uda im się dogadać wszystkie szczegóły przed rozpoczęciem sezonu regularnego. Traci na tym zarówno Butler, jak i zespół. Wolves nie chcą podjąć pochopnej decyzji i marnować potencjał transferowy Jimmaya, dlatego są wobec całego procesu bardzo cierpliwi. Tymczasem Butler pięć lat temu rozmawiał z portalem modowym – ChicagoSplash. Jedno pytanie było szczególnie interesujące…

Zobacz także: Zapowiedź sezonu Orlando Magic
fot. David Zalubowski/Associated Press
Michał Kajzerek
@mkajzerek