Russell Westbrook jest w trakcie rozmów odnośnie swojej przyszłości. Po transferze Paula George’a, sytuacja w Oklahomie uległa drastycznej zmianie. Dla Russa z ambicjami walki o mistrzostwo nie ma tam za bardzo miejsca.

Od samego początku mówi się o dwóch potencjalnych kierunkach – Houston Rockets albo Miami Heat. To ekipa z Florydy miała zyskać przewagę w tej konwersacji. Ale czy z takiego obrotu spraw byłby zadowolony Jimmy Butler? W tym momencie zespół jest jego; to on jest liderem. Po ewentualnym przyjściu Westbrooka, musiałby się pogodzić z faktem, że rozgrywający przejąłby sporą część ofensywnych obowiązków na siebie. Niewykluczone, że Pat Riley włączy Butlera do rozmów na temat tego transferu. Według Adriana Wojnarowskiego – Heat zyskują na wartości jako kandydat dla Thunder.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

W międzyczasie Thunder wytransferowali Jeramiego Granta do Denver Nuggets za pick pierwszej rundy draftu 2020. Dzięki temu zespół zaoszczędzi 39 milionów dolarów w salary-cap i podatku od luksusu. Teraz czas znaleźć chętnych na 4 lata i 170 milionów dolarów, jakie zostały w umowie Westbrooka. Wbrew pozorom – ta kolejka generalnych menadżerów wcale nie musi być taka długa. Russ w poprzednich latach potwierdzał, że jest graczem o specyficznej naturze. Stanowi przewagę na parkiecie, ale potrafi także koncertowo mecz przegrać. Połączenie go z Butlerem na pewno byłoby groźne, ale czy efektywne?

Zobacz także: Iggy zasłużył na uznanie
fot. Bryan Terry, The Oklahoman
Michał Kajzerek
@mkajzerek