Trener Ilias Zouros po fazie grupowej Eurobasketu może pluć sobie w brodę. Gruzini jako jedyna drużyna z dwoma zwycięstwami na koncie pożegnali się z turniejem i do Stambułu nie jadą. Zostawili po sobie dobre wrażenie – i bezcenny moment, w którym Zouros tłumaczy swoim graczom jak mają kryć Marco Belinelliego.

 

Here is FUCKING Belinelli… go WITH him! No to come Back!-Coach Zouros to Sanadze-

Опубліковано Sportando 7 вересня 2017 р.

Jak widać i słychać, sposób na nowego gracza Hawks jest teoretycznie prosty. Gorzej z wykonaniem – Belinelli rzucił Gruzinom 15 oczek, co wystarczyło do dwupunktowego zwycięstwa, które wyeliminowało Gruzję z turnieju. Wcześniej mistrz NBA z 2014 roku dał się we znaki także Ukrainie, rzucając naszym wschodnim sąsiadom 26 punktów. W fazie grupowej Marco rzucał średnio 17 punktów na mecz, co dało mu 13. miejsce wśród najlepszych strzelców.

Włosi już dziś o 17:45 grają z Finlandią o awans do ćwierćfinału. Trener Zouros i Gruzini są pewnie w domach, podobnie jak nasza reprezentacja. Rozgrywki w Izraelu mogli opuścić jednak z podniesionymi głowami.

Czytaj także: Rusza kolejna faza Eurobasketu!
fot. FIBA
Grzegorz Kordylas