Kiedy grali razem w Orlando Magic i awansowali do Finałów NBA, mało kto wyobrażał sobie, że za niemal 10 lat Dwight Howard będzie miał status podróżnika, a Gortat zmieni klub po raz pierwszy od sezonu 12/13. Poprzednie rozgrywki to jednak D12 miał dużo bardziej udane i teraz to on wystąpi w roli pierwszego centra Washington Wizards.

 

Gortat przeniósł się do Los Angeles, gdzie zajmie miejsce DeAndre Jordana. Howard niedawno został wytransferowany z Charlotte Hornets do Nets, z którymi niemal od razu rozwiązał kontrakt. Wczoraj podpisał nową umowę z Washington Wizards, którzy znaleźli dla niego miejsce w ramach wyjątku mid-level.

Poprzedni sezon był jednym z najbardziej udanych dla Howarda w ostatnich latach. Po tym, jak przez 8 lat z rzędu wybierany został do drużyny All-Stars, zgarniając w międzyczasie trzy statuetki dla najlepszego obrońcy w lidze, jego kariera mocno zwolniła, głównie przez nękające go kontuzje. W efekcie ostatnie 3 sezony spędził w 3 różnych klubach. Wizards będą czwartym w przeciągu czterech lat.

Wyprzedaż w Nike! Z kodem 20EXTRA dodatkowe 20% rabatu do rzeczy na wyprzedaży!

Rozgrywki 2017/2018 zakończył ze średnimi 16pkt/12zb, Hornets nie awansowali jednak do play-offs, a tuż po zakończeniu sezonu oddali centra do Nets. Według różnych źródeł D12 nie jest zbyt lubiany w szatni. Plotki tego typu pojawiały się w czasie, gdy grał w Atlancie. Po transferze do Nets okazało się, że także w Charlotte Howard sprawiał problemy.

Howard to trzeci zawodnik, który dołączył tego lata do Wizards (pomijając debiutantów). W wymianie za Marcina Gortata drużyna ze stolicy pozyskała Austina Riversa, a wczoraj podpisała jednoroczny kontrakt z Jeffem Greenem.

Grzegorz Kordylas
fot. Scott Taetsch/Getty Images
Czytaj także: Irving i Butler mają tajny plan?