Kyrie Irving za rok trafi na rynek wolnych agentów. Dla New York Knicks rozgrywający ma być celem numer jeden. Ale nie tylko w Big Apple będą starać się o pozyskanie tak klasowego zawodnika.

 

Na razie Kyrie Irving stara się niczego Boston Celtics nie obiecywać. Za kolejne rozgrywki jedynka Boston Celtics zarobi 21,3 miliona dolarów. Latem 2019 trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz. C’s posiadają do niego prawa Birda, więc to oni jako jedyni będą mieli możliwość zaproponowania mu 5-letniej umowy. W kuluarach mówi się jednak o zainteresowaniu Irvinga wspólną grą z Jimmym Butlerem, np. w Chicago. Taki scenariusz wydaje się być mimo wszystko mało prawdopodobny. Celtics pozostają w tym wyścigu faworytem.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Choć już zęby ostrzą sobie na niego New York Knicks, którzy latem 2019 chcieliby dokonać kilku gruntownych zmian i przy okazji zgarnąć z rynku wolnych agentów rozgrywającego. Według źródeł NBC, Irving będzie dla Knicks pierwszą, drugą, trzecią i czwartą opcją w trakcie kolejnego off-season. Ekipa z Nowego Jorku może mu przedstawić maksymalnie 4-letnią umowę. W salary-cap będą mieli około 41 milionów dolarów wolnego miejsca. Oprócz Kyriego, na rynek wolnych agentów trafią również m.in. wspomniany Butler oraz Kawhi Leonard.

Zobacz także: LBJ pije Tequile
fot. Michael Dwyer
Michał Kajzerek
@mkajzerek