Mecz na szczycie konferencji wschodniej był wydarzeniem dzisiejszej nocy. Kyrie Irving i LeBron James przypomnieli nam, kto nadal rządzi na Wschodzie.

 

Cavaliers – Wizards 140:135

Pojedynek mistrzów z najgorętszą drużyną w lidze ostatnich miesięcy nie zawiódł. Wizards i Cavaliers przywrócili blask dawnej rywalizacji, rozgrywając jedno z najlepszych spotkań obecnego sezonu.

LeBron James (32pkt/17as) wyglądał w tym pojedynku, jakby czasy rywalizacji z Gilbertem Arenasem wróciły naprawdę. Najlepsze w karierze 17 asyst, 4 trójki w ostatnich minutach 4. kwarty, w tym ostatnia, podczas której Wizards właściwie świętowali już zwycięstwo. Błąd.

Bradley Beal (41pkt) w meczu transmitowanym przez TNT, na oczach całego kraju zamienił się w postrach obrońców. Ale to Kyrie Irving (23pkt) po raz kolejny pokazał, do kogo należy crunch time. Przez cały mecz w cieniu Jamesa, po jego 6. faulu Irving dosłownie przejął mecz, rzucając 11 punktów w dogrywce. Wyglądał w niej, jakby dopiero co wszedł na parkiet. LeBron mógł spokojnie obserwować go z ławki:

Instant classic. Kevin Love (39pkt/12zb) raz na zawsze zakończył plotki transferowe z jego udziałem. Wizards zakończyli wspaniałą passę u siebie na 17 zwycięstwach, lecz ta porażka właściwie niczego to nie zmienia. Z taką grą, nic nie stoi na przeszkodzie, by obie drużyny spotkały się w maju.

Spurs – Grizzlies 74:89

Gdy na wschodzie Cavs i Wizards rzucają ponad 270 punktów, w Memphis, Grizzlies i Spurs rzucili w sumie ponad 100 mniej. W meczu, w którym królowała defensywa, Grizzlies zatrzymali podopiecznych Gregga Popovicha na najgorszych w sezonie 74 oczkach. Idealnym zobrazowaniem tego meczu będzie akcja, w której Vince Carter po raz kolejny cofnął nas w czasie. A właściwie, czy on kiedykolwiek pozwolił nam o sobie zapomnieć?

https://www.youtube.com/watch?v=sIhR7HmAPkU

Do 4. kwarty mieliśmy aż 14 zmian prowadzenia. W ostatnich 12 minutach Spurs zostali zatrzymani na 9 punktach. Obie drużyny rzucały ze skutecznością poniżej 40%.

Heat – Timberwolves 115:113

Jeśli Wizards są najgorętszą drużyną ostatnich miesięcy, to Heat zdominowali ostatnie 3 tygodnie rozgrywek. Dziś ich 10-meczowa seria zwycięstw była przez moment zagrożona, jednak Andrew Wiggins (27pkt) nie wykorzystał szansy na doprowadzenie do dogrywki i spudłował ostatni rzut w tym meczu. Goran Dragic (33pkt) rozpoczął wieczór od trafienia 10 z 11 oddanych rzutów, a zakończył go z 7 trójkami na koncie. Od początku roku nie ma na wschodzie zawodnika, który byłby tak wartościowy dla swojej drużyny, może z wyjątkiem Isaiaha Thomasa.

Thunder – Pacers 90:93

Russell Westbrook (27pkt/18zb/9as) trafił dziś 4 trójki, spudłował jednak dwie najważniejsze, rzucone w ostatnich 7 sekundach nad Paulem Georgem (21pkt). Pacers odrobili 11-punktową stratę z pierwszej połowy i po raz kolejny pokazali klasę w defensywie. Po tym, jak w ostatnim tygodniu zatrzymali Jamesa Hardena na 15 punktach, dziś ograniczyli Russella Westbrooka, który w drugiej połowie rozdał tylko 2 asysty. 7 zwycięstw z rzędu to najlepsza taka seria Pacers od blisko dwóch lat. Wygląda na to, że nie tylko Heat i Wizards obudzili się po nowym roku. Thunder na pocieszenie zostaje energia Andre Robersona:

Clippers – Raptors 109:118

DeMar DeRozan (31pkt) wrócił po kontuzji kostki i Raptors od razu wyglądali, jakby byli gotowi z powrotem walczyć o najwyższe miejsce na wschodzie. Zanim jednak Kyrie Irving i LeBron James zaczną się ich obawiać, DeRozan i spółka muszą udowodnić, że ostatnie tygodnie były tylko gorszym okresem. Raptors zdominowali dziś gości, budując przewagę przez trzy kwarty – Kyle Lowry (24pkt) trafił pięć rzutów z dystansu i stał się liderem trójek w historii organizacji. Blake Griffin po raz pierwszy od 2013 roku zanotował triple-double, kończąc mecz z 26 punktami, 11 zbiórkami i 11 asystami.

Na pozostałych parkietach:

  • Dwyane Wade rzucił 31 punktów i pod nieobecność Jimmy’ego Butlera poprowadził Bulls do zwycięstwa nad Sacramento Kings. Było to piąte spotkanie w tym sezonie z minimum 30 punktami na koncie dla Wade’a. Trafił też game-winnera:https://www.youtube.com/watch?v=f8GCJYXv0Wc

    DeMarcus Cousins został wyrzucony z parkietu w ostatnich sekundach meczu.

  • W pojedynku najdroższych organizacji w NBA (w sumie prawie 6 mld $) Lakers dali kibicom w Madison Square Garden kolejny powód, by gwizdali na swoich graczy. Aż 7 graczy Lakers rzuciło 10, lub więcej oczek. Najwięcej – Lou Williams (22).
  • Anthony Davis i Jrue Holiday zdobyli w sumie 64 punkty w wygranym meczu z Suns. Była to pierwsza wygrana Pelicans od pięciu spotkań.
  • Swoje mecze bez problemów wygrali Jazz, Pistons i Nuggets. Dla tych ostatnich, 31 punktów zdobył uczestnik zeszłorocznego konkursu wsadów – Will Barton.
Sprawdź najciekawsze statystyki z minionego tygodnia w NBA!
fot. Ned Disman
Grzegorz Kordylas