Kyrie Irving rozpoczął sezon w najwyższej formie. Jego drużyna – nie do końca. Nets przegrali dziś z Indiana Pacers i na starcie sezonu mają bilans 1-3, jednak to, co przykuło uwagę mediów, to plotki o złym zachowaniu Kyriego względem klubu.

Według pracownika Nets, sztab szkoleniowy miewa problemy z okiełznaniem swojej gwiazdy, której zdarza się mieć humory i nie rozmawiać ze swoimi współpracownikami.

Sam zawodnik miał okazję odnieść się do nich w pomeczowym wywiadzie:

Nie muszę być idealny dla wszystkich, zwłaszcza dla opinii publicznej. Nie jestem tutaj po to żeby zmienić wasze postrzeganie, jestem tu po to, żeby być sobą.

Kogo obchodzi co napisali w ESPN? KOcham siebie. Kocham moją rodzinę, przyjaciół, koszykówkę.

To interesujące obserwować jak szybko rozwija się taki temat, podczas gdy nikt nie pyta ciebie o zdanie. Każdy nagle ma coś do powiedzenia. Patrzą jakby wybuchał pożar, pytają ,,Kim jest Kyrie teraz?”. To dla mnie zabawne jak bardzo takie historie wpływają na ludzi.

Póki co Irving broni się własną grą. Choć Nets przegrali 3 z 4 spotkań, Kyriemu nie można zarzucić zbyt wiele, zwłaszcza w ataku. Średnie 35/6/6 robią wrażenie, a jak sam mówi:

Zwycięstwa jeszcze przyjdą. 78 meczów przed nami.

No to czekamy.

fot. Joe Murphy/NBAE via Getty Images
Czytaj także: Curry złamał rękę!