Trudno zatrzymać Joela Embiida. Przekonują się o tym niemal noc w noc wszyscy wysocy w NBA. Czasami wydaje się, że jedyne co można zrobić, to podnieść ręce w geście kapitulacji. Spytajcie Kyle’a O’Quinna.

 

Embiid wrócił na parkiet po 8 meczach przerwy i torturował Pacers w wygranym 106:89 spotkaniu. Nie był to dobry dzień dla zawodników odpowiedzialnych za niego w obronie i minie prawdopodobnie sporo czasu, zanim Kyle O’Quinn zacznie śmiać się z tej akcji, tak jak my robimy to dziś od samego rana:

Czytaj także: Booker rozbił Warriors!