LeBron James i Stephen Curry zebrali najwięcej głosów w swoich konferencjach i to oni według nowego formatu All-Star Game będą wybierać skład swoich ekip. Kogo wybiorą?

Kogo wybierze LeBron? Kogo wybierze Steph? Tego nie wiemy, jednak znamy już pierwsze nazwiska graczy, którzy znajdą się w pierwszym Meczu Gwiazd NBA według nowego formatu!

Na Wschodzie wybrano:

LeBron James (kapitan) Cleveland Cavaliers (14. wybór do ASG)
Giannis Antetokounmpo Milwaukee Bucks (2. wybór do ASG)
DeMar DeRozan Toronto Raptors (4. wybór do ASG)
Joel Embiid Philadelphia 76ers (1. wybór do ASG)
Kyrie Irving Boston Celitcs (5. wybór do ASG)

 

ASG 2018 West

Na Zachodzie wybrano:

Stephen Curry (kapitan) Golden State Warriors (5. wybór do ASG)
Kevin Durant Golden State Warriors (9. wybór do ASG)
James Harden Houston Rockets (6. wybór do ASG)
Anthony Davis New Orleans Pelicans (5. wybór do ASG)
DeMarcus Cousins New Orleans Pelicans (4. wybór do ASG)

Trudno nie czuć ekscytacji emocji związanego z wyborami Jamesa i Curry’ego. Możliwości są wręcz nieograniczone, ponieważ każdy z kapitanów może wybierać spośród graczy wybranych w drodze głosowania (czytaj systemu punktowego) i graczy rezerwowych wybranych przez trenerów.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Jeśli chodzi o głosowanie kibiców, to podobnie, jak w zeszłym roku najwięcej głosów zebrał LeBron James (2 638 294) z Cleveland Cavaliers. Tuż za nim na drugim miejscu znalazł się Giannis Antetokounmpo z Milwaukee Bucks, który przegrał posadę kapitana o niespełna sto tysięcy głosów. Na trzecim i czwartym miejscu znalazł się duet z Golden State – Curry (2 379 494 głosów) i Durant (2 238 406).

Tak samo, jak przed rokiem głosy kibiców stanowiły 50% punktów dających prawo występu w ASG. 25% punktów należało do zawodników, kolejne 25 procent do dziennikarzy. Punktacja była obliczana za pomocą wzoru – Poz. po głosowaniu kibiców *2 + Poz. po głosowaniu zawodników + Poz. po głosowaniu dziennikarzy)/4.

Marcin Gortat zebrał 23 tysiące 934 głosy (35 miejsce) oraz 7 głosów od graczy (17 miejsce).

Ariza zawieszony, to on miał prowokować
fot. nba.com
Michał Górny