Mało która drużyna dysponuje siłą porównywalną z Los Angeles Lakers. Nic dziwnego, że Frank Vogel na najważniejsze momenty sezonu testuje wiele rozwiązań.

Jedno z nich, bardzo ciekawe z taktycznego punktu widzenia, sprawdzone zostało na ostatnim treningu. Lakers ćwiczyli akcje, którymi mogą zaskoczyć rywali w crunch time, gdy ważą się losy meczu. W potencjalnym line-upie, który ma rozwiązać sprawę wyniku, James grał jako rozgrywający, a Davis jako center.

Vogel stworzył scenariusz – dwie minuty do końca meczu – pierwszy skład: James, Caruso, Caldwell-Pope, Bradley, Davis. Drugi: Rondo, Green, Cacok (10-dniowy kontrakt), Daniels, Howard. Trzy punkty przewagi na korzyść drugiego zespołu. Na 6 sekund przed końcem LeBron trafił trójkę, która doprowadziła do remisu. Wcześniej próbowali różnych rozwiązań – Davis często pokazywał się kilka metrów od kosza i kończył akcję jumpshotem.

Po piątym dniu obozu przygotowawczego, James skomentował działania zespołu:

Mamy sporo różnych line-upów, które możemy wypróbować w trakcie sezonu. Więc próbujemy kilku eksperymentów w trakcie treningów – smal ball, skład z wysokimi, szybkimi, wolniejszymi. To luksus mieć taką głębię składu. Mamy możliwość pracować nad różnymi koncepcjami.

Co ma do powiedzenia na temat swojej roli ,,rozgrywającego”?

Nie ma to dla mnie znaczenia. Będę robił wszystko co w mojej mocy, by wygrać. Jestem koszykarzem – nie rozgrywającym, nie rzucającym, nie skrzydłowym, nie centrem. Po prostu gram. Wystawiasz mnie na parkiet i współpracuję z tymi, którzy grają ze mną. Jestem podekscytowany nową drużyną.

Jednym z wyróżniających się zawodników od początku obozu jest Avery Bradley. Jego defensywa jest skuteczna do tego stopnia, że Vogel otwarcie powiedział reszcie, by nawet nie próbowali minąć go zwodem, tylko oddawali piłkę.

Pierwszy mecz preseason Lakers rozegrają w niedzielę przeciwko Golden State.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Kuzma twarzą Pumy!