Los Angeles Lakers w samej końcówce pokonali Miami Heat 108:105. Był to ostatni mecz rywalizacji Dwyane’a Wade’a z LeBronem Jamesem z uwagi na to, iż legenda Heat po sezonie 2018/2019 kończy przygodę z koszykówką.

 

Zdobyli razem dwa tytuły w cztery lata, w pozostałych sezonach rywalizowali o szczyt wschodniej konferencji. Po drodze stali się najlepszymi kumplami. Poprzedniej nocy LeBron James i Dwyane Wade zmierzyli się po raz ostatni, gdy Los Angeles Lakers w Staples Center podejmowali Miami Heat. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy. Przy stanie 108:105 dla Jeziorowców Heat mieli trzy szanse na doprowadzenie do dogrywki, ale z żadnej nie skorzystali. 15 oczek (6/19 FG), 10 asyst i 5 zbiórek Wade’a oraz 28 punktów (10/19 FG, 4/7 3PT), 9 zbiórek i 12 asyst Jamesa. Na koniec 3-krotni mistrzowie wymienili się koszulkami.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

– Właśnie po to rywalizujesz. Możesz zmierzyć się z jednym z najlepszych gości w historii – mówił po meczu Wade. – Bez względu na to czy graliśmy razem, czy przeciwko sobie – zawsze dawaliśmy z siebie sto procent. Po prostu się cieszę, że zostałem wybrany w tym samym drafcie, co ten gość. […] Nasza przyjaźń wyrasta ponad koszykówkę. Na pewno będzie mi tego brakowało – dodaje.

– To było gorzko-słodkie doświadczenie. Z każdym kolejnym posiadaniem zbliżaliśmy się do końca tej przygody. Tracę brata, który był ze mną przez cały ten czas i z którym stoczyłem wiele bitew. Nie mogliśmy skończyć tego lepiej niż tu, w Staples Center – dodał z kolei LeBron James.

Co ciekawe, zwycięstwo Lakers daje Jamesowi powód do przechwałek, bo przed rozpoczęciem tego spotkania było 15-15 w bezpośrednich pojedynkach pomiędzy zespołami obu gwiazd. Zwycięstwo Jeziorowców przechyliło szalę na stronę LBJ-a. To na pewno koniec pewnej ery. Szkoda, że to ostatni sezon Dwyane’a Wade’a, bo momentami lider Heat wygląda, jakby miał w sobie jeszcze dwa, trzy lata porządnej koszykówki.

Zobacz także: Young wraca do NBA
fot. Marcio Jose Sanchez, AP
Michał Kajzerek
@mkajzerek