Nigdy wcześniej w historii Denver Nuggets nie zdominowali Lakers tak jak dziś. 32-punktowe zwycięstwo pokazało, że świetny start podopiecznych Michaela Malone’a to nie przypadek i umocniło ich na trzeciej pozycji na Zachodzie.

 

Los Angeles Lakers – Denver Nuggets 85:117

Myślę, że wyszliśmy na parkiet i po prostu wzięliśmy, co swoje. Nasz pressing był znakomity. Nie pozwalaliśmy im oddawać łatwych rzutów. Mogliśmy ewentualnie wykonać lepszą robotę w pomalowanym, ale koniec końców myślę, że poradziliśmy sobie naprawdę dobrze wdrażając nasz plan. I kompletnie wybiliśmy ich z rytmu.

W słowach Paula Millsapa nie ma ani krzty przesady. Po wyrównanej pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że Nuggets zdominują ten mecz do tego stopnia. Po wsadzie Lonzo Balla na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy, Lakers tracili do gospodarzy tylko 3 punkty i wydawało się, że czeka nas jeszcze sporo emocji.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Nuggets nie dali swoim rywalom zbliżyć się już ani na punkt – od tego momentu ich przewaga stopniowo się powiększała, a w szczytowym momencie wynosiła aż 38 punktów. Gdzie podziali się Lakers po przerwie? Trudno powiedzieć.

Nuggets zatrzymali LeBrona na 5 celnych rzutach i zaledwie 14 punktach. Aż trzech graczy z ekipy Malone’a rzuciło 20 punktów – Millsap, Beasley i Murray. Po raz 10 w tym sezonie Nuggets nie pozwolili swoim rywalom rzucić nawet 100 punktów. Co na to trener Michael Malone?

Myślę, że przez jakiś czas byliśmy defensywną drużyną tylko w mojej głowie – teraz to nasza tożsamość. To efekt zaangażowania wszystkich chłopaków i zdania sobie sprawy, że nie ważne jak atakujemy, kiedy bronimy tak jak dziś, możemy pokonać każdego. Zrobiliśmy to już przeciwko naprawdę dobry, drużynom i zawodnikom. Dziś mieliśmy tego kolejny przykład.

Po czwartym zwycięstwie z rzędu Nuggets czeka kolejne trudne zadanie – pojedynek z Trail Blazers w Moda Center.

LeBron i spółka podejmą jutro Indiana Pacers.

fot.  Matthew Stockman/Getty Images
Czytaj także: Powrót Raptors, skuteczny Lowry!