Po fatalnym upadku Jaylena Browna chyba każdy kibic Celtics zastanawiał się, jak poważne będą jego konsekwencje. Z początku nie wiadomo było, czy 21-latek nie będzie musiał zostać w szpitalu w Minneapolis, gdzie C’s grali akurat z Timberwolves i pozostać pod opieką tamtejszych lekarzy.

 

Ostatecznie Jaylen wrócił jednak do Bostonu z resztą drużyn i tutaj przeszedł potrzebne badania. Tak jak można było się spodziewać, Brown miał wstrząs mózgu, na szczęście nie ma żadnych groźnych powikłań z nim związanych i wymagana przerwa w grze, to minimum tydzień. Patrząc na ten upadek, nie trudno domyślić się, że mogło być dużo gorzej.

Miejsce Browna w pierwszej piątce zajmie zapewne Marcus Smart, a Terry Rozier i Abdel Nader będą mogli liczyć na więcej minut z ławki. Przed Celtics w tym tygodniu mecze z Pacers, Wizards, Magic i Pelicans.

fot. Hannah Foslien/Getty Images
Czytaj także: Wielki powrót! Westbrook gwiazdą!