LeBron James na ten moment myśli o przyszłości w Los Angeles, gdzie razem ze swoją rodziną będzie kontynuował karierę na parkiecie oraz rozwijał imperium biznesowe. Ale czy jest w stanie wykluczyć jeszcze jeden powrót do Ohio?

 

W 2012, gdy LeBron James grał dla Miami Heat i miał na swoim koncie mistrzowski tytuł, mówił o tym, że powrót do Cleveland jest w jego przypadku bardzo prawdopodobny. W końcu obiecał kibicom, że dostarczy organizacji mistrzostwo. Swoją obietnicę spełnił, co też pomogło mu podjąć decyzję o przenosinach do Los Angeles na sezon 2018/2019. Tym razem LBJ także nie wyklucza możliwości ponownego związania się z Cavs, jeżeli okoliczności będą temu odpowiadały. Niewykluczone, że zawodnik chciałby w Ohio zakończyć karierę.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Słuchaj, prawdę mówiąc nie zamykam się na żadne rozwiązania. To nie tak, że spaliłem za sobą mosty – przyznał James. – Na razie jednak mogę liczyć jedynie na to, że pewnego dnia wejdę do hali i zobaczę, jak moja koszulka wędruje pod jej kopułę – dodał.

James czuje się bardzo odpowiedzialny za północno-wschodnie Ohio, gdzie się wychowywał i dorastał. Otworzył właśnie szkołę “I Promise”, która ma pomóc dzieciom w skomplikowanych sytuacjach. W przypadku LBJ-a nigdy nic do końca nie wiadomo, więc fani Cavs mogą dostać szansę na stosowne pożegnanie z Królem.

Zobacz także: Rondo dał Pelicans 5 minut
fot. Cavsnation.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek