Pierwszy pick draftu z 2010 roku był związany z niemieckim producentem przez pierwsze lata swojej zawodowej kariery. Jednak od czasu rozstania z dotychczasowym sponsorem w 2015 roku, Wall pozostawał wolnym agentem jeśli chodzi o dostawcę obuwia. Wygląda na to, że w najbliższym czasie się to zmieni.

Zawodnik Washington Wizards występował przez ostatnie dwa sezony w butach największego rywala firmy Adidas, czyli Nike. Głównie były to modele Kobe XI oraz PG1. Dwa ostatnie występy gwiazdora z uczelni Kentucky przykuły jednak uwagę widzów nie tylko ze względu na dobrą postawę na boisku. W meczu przeciwko Rockets, Wall zasznurował swój pierwszy sygnowany model spod znaku trzech pasków, czyli Adidas Wall 1. Żeby tego było mało, na wczorajszy mecz przeciwko Bulls, rozgrywający również wybrał obuwie niemieckiej firmy, tym razem stawiając na najnowsze dzieło ich inżynierów, czyli Crazy BYW.

Zobacz produkty, które wybraliśmy specjalnie dla Ciebie!

Wall i Adidas byli związani ze sobą praktycznie od początku zawodowej kariery zawodnika Wizards. Na początku, rozgrywający grał w butach marki Reebok, która należy do niemieckiej firmy. W roku 2014 klubowy kolega Marcina Gortata przeskoczył bezpośrednio pod skrzydła trzech pasków a współpraca ta zaowocowała dwoma modelami, które promowało nazwisko Walla. Przed sezonem 2015/16, Wall renegocjował kontrakt z dotychczasowym sponsorem, który zaoferował mu 7.5 miliona dolarów rocznie. Równolegle, Adidas podpisał 13-letnią umowę z Jamesem Hardenem, która opiewała na kwotę aż 200 milionów. Wall miał oczekiwać podobnego traktowania i ostatecznie odrzucił propozycję dalszej współpracy.

Ponadto, produkt jakim był drugi model z serii, czyli Adidas J Wall 2, miał nie spełniać wymagań gwiazdora. Czy pomimo dawnych konfliktów obie strony dalej wyrażają wzajemne zainteresowanie? W związku z nie podpisaniem kontraktu z Giannisem Antetokoumpo, Adidas ma w tym momencie dużo więcej pieniędzy do wydania. Po utracie licencji na sprzęt najlepszej ligi świata, niemiecki producent wyraźnie inwestuje w młodych zawodników. Ma mu to umożliwić ponowne nawiązanie rywalizacji z firmą Nike, która w ostatnich latach zdominowała koszykarski rynek.

Nawet jeśli Wall i Adidas ostatecznie dojdą do porozumienia i podpiszą umowę, to czy możemy oczekiwać powrotu zaniechanej linii obuwia? W obliczu problemów zdrowotnych Derricka Rose’a, drugi co do wielkości na świecie producent obuwia sportowego może chcieć przekierować środki przeznaczone na linię zawodnika Cavaliers na korzyść wskrzeszenia serii J Wall. Sam rozgrywający, który jest znany z zaglądania kolegom do portfela na pewno oczekuje dużo większej sumy niż dwa sezony temu. Czy nowy kontrakt obuwniczy to szansa na zatrzymanie Walla w Waszyngtonie na dłużej?

Zobacz także: 39 punktów Beal’a!
Rafał Draganowski
Fot. SoleCollector