Czy R.C. Buford był na urlopie przez pierwsze dwa tygodnie letniego okienka? Najpierw zespół podpisuje Rudy’ego Gaya, potem wypuszcza Jonathona Simmonsa rezygnując z przedstawienia zawodnikowi oferty kwalifikacyjnej.

 

Trudno znaleźć sens w dotychczasowych działaniach San Antonio Spurs. Chyba, że skupiają się na off-season 2018 i przygotowują maksymalnie dużo miejsca w salary-cap. Tak czy inaczej zespół ostatecznie nie podpisał kontraktu z żadnym rozgrywającym, który stanowiłby wsparcie podczas absencji Tony’ego Parkera rehabilitującego uraz. W międzyczasie do ekipy dołączył Rudy Gay – szczęśliwie na wyjątkowo niskim kontrakcie. Teraz dowiadujemy się, że Jonathon Simmons podpisał 3-letni w pełni zagwarantowany kontrakt z Orlando Magic za 20 milionów dolarów. Wychowanek Houston po dobrym sezonie ze Spurs – teraz sprawdzi się w systemie trenera Franka Vogela.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Tuż przed deadlinem, San Antonio Spurs uczynili Jonathona Simmonsa niezastrzeżonym wolnym agentem poprzez wycofanie swojej oferty kwalifikacyjnej. To oznaczało, że zawodnik jest kompletnie niezależny od woli generalnego menadżera SAS – R.C. Buforda. Gdyby Spurs pozostawili ofertę kwalifikacyjną, mogliby wyrównać każdą propozycję kontraktu za Simmonsa. Rzekomo Buford próbował z graczem negocjować, ale ten nie był zainteresowany propozycją swojej dotychczasowej drużyny i sondował rynek. W końcu trafił na pieniądze z Florydy.

W poprzednim sezonie Simmons notował na swoje konto średnio 6,2 punktu, 2,1 zbiórki, 1,6 asysty trafiając 42 FG% i 29,4 3PT%. Jest dobrym atakującym i potrafi skończyć blisko obręczy. Ma słaby rzut z wyskoku, zwłaszcza zza linii trzech. Mając 28 lat, niewiele może z tym zrobić. Dostarcza za to mnóstwo energii po bronionej stronie parkietu. Simmons w swojej nowej drużynie będzie najprawdopodobniej wychodził z ławki jako opcja nr 2 na pozycję rzucającego obrońcy. Wyjściową “dwójką” pozostanie Francuz – Evan Fournier.

Zobacz także: Polacy wygrywają na inaugurację ME U20!
fot. Jason Miller
Michał Kajzerek
@mkajzerek