Emocjonalna – tak jednym słowem można określić obecną trasę wyjazdową OKC Thunder. Dopiero co Paul George był wygwizdywany na prawo i lewo w Indianapolis, a dziś w nocy kolejnego All-Stara z ekipy Thunder czeka powrót do miejsca, w którym spędził kawał kariery. Czy taki sam los, jak George’a w hali Pacers, czeka Carmelo Anthonego w Nowym Jorku?

 

Po raz pierwszy odkąd we wrześniu został wytransferowany do Oklahomy, Melo postawi dziś stopę na parkiecie Madison Square Garden. Będzie to trudny powrót, pełen mieszanych emocji. Z jednej strony – Anthony pozostawił po sobie kilka wielkich liczb i przez ostatnie lata był twarzą Knicks. Z drugiej – podczas tego okresu drużyna z Nowego Jorku nie doczekała się żadnych sukcesów, nie powąchała nawet Finałów Konferencji, a ostatnie miesiące w MSG mijały Carmelo raczej pod znakiem kłótni i kolejnej Melodramy. Coś, co znaliśmy już wcześniej z Denver.

Mimo tego wszystkiego wiemy już, że na cześć Anthonego, przed meczem wyemitowany zostanie video tribute. Pytanie, ja po rozpoczęciu spotkania fani będą na niego reagować.

Wejście tam będzie emocjonujące, bo to miejsce było moim domem. Powrót do tego miejsca, a jednocześnie bycie z drugiej strony, wybieganie z drugiej strony tunelu, spotkanie tych wszystkich ludzi, którzy byli mi tak bliscy, mojej rodziny, którą widzę rzadko, bo większość czasu spędzam w Oklahomie, zobaczenie mojej żony i syna – ich obecność będzie dla mnie bardzo ważna. Myślę, że będzie to udany mecz i udana noc. Emocjonalna, ale jednocześnie ekscytująca z powodu powrotu na ten parkiet.

(…)

Nie jest tak, że byłem tam sezon, czy dwa. Spędziłem tam kawał czasu, prawie siedem lat. Były dobre i złe czasy, ale bez względu na wszystko, zawsze trzymałem się klubu, zawsze byłem profesjonalistą, wychodziłem i robiłem co do mnie należało, niezależnie od tego czy ludzie mnie lubili, czy nie. Mam nadzieję, że o tym wiedzą.

(…)

Jak mógłbym nie tęsknić za Nowym Jorkiem? Zostałem częścią nie tylko Knicks, ale też całego miasta. To są moje korzenie. Ci ludzie – zostałem jednym z nich. Wchłonąłem kulturę i wszystko co związane z tym miastem.

Za ESPN.

Melo przyznał też, że ma stały kontakt z niektórymi zawodnikami Knicks i nie dziwi go ich udany początek sezonu. Podczas gdy Thunder zmagają się z wieloma problemami i póki co nie spełniają oczekiwań, Knicks, skazywani przez sporo grono obserwatorów na pożarcie, radzą sobie na Wschodzie nieźle, a głównym powodem takiego stanu rzeczy jest świetna gra Kristapsa Porzingisa. Jednakże jeśli dziś to Thunder zwyciężą w MSG, obie drużyny będą mogły pochwalić się identycznym bilansem: 15-14.

Początek spotkania o 01:30 naszego czasu.

Grzegorz Kordylas
fot. Debby Wong-US PRESSWIRE
Czytaj także: Co z tymi Bulls? Z Miroticem w składzie jeszcze nie przegrali!