Przed nami czwarty mecz finałów. Golden State Warriors dzieli krok od powtórzenia sukcesu sprzed roku. Dynastia powoli staje się faktem, choć niektórzy stwierdzą, że w Oakland potrzebują kolejnych trzech mistrzostw, by potwierdzić wyjątkowe miejsce w historii.

 

Bez względu na to, jakie mamy do nich podejście, trzeba docenić fakt, że stworzyli potężny organizm, dzięki dobrym decyzjom podejmowanym w przekroju kilku lat. Bob Myers, Stephen Curry, Klay Thompson, Draymond Green – to oni stoją u podstawy wszystkich sukcesów swojej drużyny. Cała czwórka walczy o swój trzeci pierścień. Daryl Morey mówił ostatnio, że na tym etapie musisz mieć obsesję na punkcie Warriors, ponieważ inaczej nie będziesz w stanie ich pokonać. Houston Rockets byli bardzo blisko dzięki talentowi, jaki zebrali w swojej rotacji przed rozgrywkami 2017/2018.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Jednak utrata jednego ogniwa sprawiła, że rozpadli się niczym domek kart, zwłaszcza w drugich połowach meczów nr 6 i 7 finałowej serii na zachodzie. Cavaliers nie mają takiego potencjału. LeBron James nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć ciężaru, a w jego grze widać coraz większe zmęczenie; coraz więcej desperacji. Cavaliers bez wątpienia spróbują przedłużyć tę serię o jeszcze jeden mecz, ale wiele wskazuje na to, iż powtórzy się scenariusz z zeszłego sezonu. Jeszcze żadna drużyna w historii NBA nie wróciła z 0-3. Nawet jeśli Cavs wyrwą kolejny mecz u siebie, do Oakland pojadą po egzekucję.

Nie ma żadnego argumentu czy przesłanki, która wskazywałaby na inne rozwiązanie. Pytanie tylko – czy tegoroczni Cavs kolejnej nocy przedłużą swoją agonię, czy siła Warriors ponownie okaże się zbyt przytłaczająca? Warto zwrócić uwagę, że mistrzowie zagrali naprawdę słabo w starciu nr 3. Nie mieli nic konkretnego oprócz Kevina Duranta. Jeśli jutro o 3:00 do gry włączą się pozostali, spotkanie może się potoczyć bardzo podobnie do drugiego meczu w Oakland, gdzie Warriors od pierwszego do ostatniej minuty kontrolowali wszystkie wydarzenia na parkiecie. Dajcie znać, co myślicie – koniec sezonu, czy jednak gramy dalej?

Zobacz także: KD rzuca wyzwanie kibicowi
fot. Charles Krupa
Michał Kajzerek
@mkajzerek