Reprezentacja Polski zakończyła wczoraj towarzyski turniej w Hamburgu zwycięstwem nad Rosjanami. Tym samym Polacy zakończyli turniej na drugim miejscu, ustępując jedynie Serbom, których wyższość nasza kadra musiała uznać w pierwszym meczu.

 

Po porażce z Serbami i zwycięstwie z Niemcami po zaciętym meczu i świetnej końcówce w wykonaniu Biało-Czerwonych, przyszedł czas na mecz z Rosjanami. I tu zadanie miało nie należeć do najłatwiejszych. W składzie naszych wschodnich sąsiadów zagrali m.in. Aleksei Shved, znany m.in. z występów w Minnesota Timberwolves, oraz mistrz NBA z 2016 roku, Timofey Mozgov, który całkiem niedawno trafił do Brooklyn Nets.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W pierwszej kwarcie Polacy mieli problemy ze skutecznością. Na szczęście dobry moment na przełamanie się znalazł Adam Waczyński. To właśnie zawodnik Unicaji Malaga zaczął nieco śmielej atakować kosz Rosjan, którzy od początku spotkania odpowiadali naszym trafieniami z dystansu. W drugiej kwarcie Biało-Czerwoni odzyskali kontrolę nad meczem i po akcji Przemka Zamojskiego prowadzili nawet 8 punktami. Do przerwy rywale naszych kadrowiczów zdołali zmniejszyć przewagę do trzech punktów.

Trzecia kwarta to już popis Timofeya Mozgova. Rosyjski center zakończył mecz wykręcając 18pkt/8zb i przywrócił Rosjanom prowadzenie. Przez cały mecz sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i raz jedna, raz druga drużyna goniła wynik. Nie inaczej było w czwartej odsłonie. Na rzuty Alekseia Shveda (20pkt/7zb/8as) odpowiadał A.J. Slaughter (16pkt) i wynik przez cały czas oscylował wokół remisu. Wreszcie, w najważniejszej akcji meczu, trójkę na zwycięstwo trafił Mateusz Ponitka.

Największym plusem turnieju w Hamburgu, oprócz samych wyników, był powrót do kadry Przemysława Karnowskiego. Co prawda we wczorajszym meczu Karnowski miał problemy z rosyjskimi środkowymi, co poskutkowało tylko jednym trafionym rzutem na 6 prób, ale sama obecność w składzie i ogrywanie się z resztą zespołu dobrze wróży przed Eurobasketem, który zaczyna się już za 10 dni.

Przemek spędzał na parkiecie w Hamburgu średnio około 20 minut na mecz. Jego obecność pod koszem dodaje Polakom sporo jakości i umożliwia wypróbowanie nowych schematów ofensywnych.

Przed Polakami ostatni turniej przygotowawczy przed Mistrzostwami Europy. Już w czwartek, 24. sierpnia kadra będzie gospodarzem turnieju w Legionowie. W ciągu trzech dni Polacy rozegrają 3 spotkania – z Izraelem, Wielką Brytanią i Węgrami. W składzie Izraela zagra Omri Casspi – nowy nabytek Golden State Warriors.

Czytaj także: Cleveland chce zatrzymać Jamesa
fot. twitter.com/koszkadra
Grzegorz Kordylas