To dopiero niespodzianka. Najpierw Kawhi Leonard związał się z Los Angeles Clippers nowym kontraktem, a chwilę później zespół ogłosil transfer za gwiazdę Oklahomy City Thunder – Paula George’a! Nieczęsto zdarzają się takie sobotnie poranki.

 

Kawhi Leonard miał wybierać pomiędzy Toronto Raptors i Los Angeles Lakers. Ostatecznie jednak zagrał wszystkim na nosie i zdecydował się dołączyć do drużyny Doca Riversa podpisując maksymalny 4-letni kontrakt. Wielkie zwycięstwo Jerry’ego Westa na rynku wolnych agentów. Leonard podpisze w LA 4-letni kontrakt za 142 miliony dolarów i dopiero latem 2023 trafi ponownie na rynek jako niezastrzeżony gracz. Zatem teoretycznie Kawhi swój najlepszy okres w karierze rozegra dla ekipy z LA. Przed zespołem Riversa prawdopodobnie najbardziej ekscytujący sezon w historii. Steve Ballmer musi być zachwycony takim obrotem spraw. Clippers potrzebowali jednak więcej, by przekonać Kawhiego. Postanowili więc dogadać transfer z Oklahomą City Thunder.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Paul George rok po podpisaniu z Thunder maksymalnej 5-letniej umowy, został wytransferowany do Los Angeles Clippers w zamian za Shai Gilgeous-Alexandra, Danilo Gallinariego oraz całą masę wyborów w drafcie (pięć picków pierwszej rundy). LAC poświęcili dużo, ale zbudowali przy tym drugą pakę w LA, która chce się bić o mistrzostwo. Dla Raptors to dramatyczne wieści. Zaraz po zdobyciu mistrzostwa mogą się cofnąć do roli średniaka wschodu, ponieważ nie mają za Kawhiego żadnego substytutu. Thunder zyskali Gallinariego na schodzącej umowie za 22 miliony dolarów oraz młodego rozgrywającego, który w rozgrywkach 2018/2019 zaprezentował się z bardzo dobrej strony i może jeszcze znacząco się rozwinąć grając u boku Russella Westbrooka, który ponownie został sam.

Zobacz także: Dlaczego NYK nie spotkali się z Kawhim?
fot. Vaughn Ridley/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek